Polski youtuber zrozpaczony. Jego ukochana walczy o życie po udarze mózgu. "Wyrządził on ogromne szkody"
Remigiusz Wierzgoń, znany na YouTube jako Rezigiusz, poinformował, że jego ukochana walczy ze skutkami rozległego udaru mózgu, którego doznała miesiąc temu. Stan Weroniki ciągle niepokoi i najpewniej czeka ją długie leczenie. "Co stało się w sekundę, będziemy naprawiali przez miesiące".
Remigiusz Wierzgoń, znany w sieci jako Rezigiusz, jest polskim youtuberem i popularną gwiazdą mediów społecznościowych. 25-latek prowadzi dwa kanały: "reZigiusz" i "reZi - Born To Be a Gamer", z czego pierwszy subskrybuje ponad 4 mln użytkowników. W 2015 rok Rezigiusz był jednym z prowadzących "The Voice of Poland". Zasiadał także w jury polskiej edycji talent show "The Brain. Genialny umysł".
W kwietniu Rezi poinformował, że będzie publikował mniej materiałów, ponieważ czuwa przy przebywającej w szpitalu partnerce.
Kilka dni temu, życie obróciło nam się do góry nogami. Nasza Werka, moja ukochana, walczy dzielnie w szpitalu… Z dużą pomocą naszych bliskich, zrobiliśmy i robimy dla niej wszystko, co najlepsze. Teraz potrzebujemy czasu. Trzymajcie, proszę, za nią kciuki - przekazał za pośrednictwem Instagrama.
Youtuber nie wyjaśnił, z jakiego powodu jego ukochana znalazła się w szpitalu. Zdecydował się o tym powiedzieć parę tygodni później. Okazuje się, że sprawa jest bardzo poważna.
Rezigiusz o stanie zdrowia partnerki. Weronika miała rozległy udar mózgu
Rezi opublikował serię zdjęć ze szpitala, w tym ujęcia zabandażowanej ręki jego ukochanej zrobione w szpitalnej sali, i wyznał, że przed miesiącem Weronika doznała rozległego udaru mózgu.
Dokładnie miesiąc temu, moja najbliższa mi osoba, ukochana, dostała rozległego udaru mózgu. Wyrządził on ogromne szkody, ale dzielnie z tym walczymy - wyznał youtuber.
Obecnie 25-latek pragnie skupić się na ukochanej, dlatego zmniejszył swoją aktywność w social mediach. Przy okazji Rezi zaapelował do swoich fanów, by regularnie wykonywali badania kontrolne.
Mówię Wam o tym z kilku powodów… Pierwszy, to zachęcenie i namówienie Was do badań - krwi, ciała i kontrolowania co roku swojego organizmu. Drugi powód, to informacja, że nadal nie będzie mnie w sieci przez jakiś czas. Całą swoją uwagę skupiłem na Werce. Sytuacja jest nadal dynamiczna i dopóki się nie uspokoi, nie wyobrażam sobie funkcjonować jak dawniej - podkreślił we wpisie.
Trzymajcie proszę kciuki za Werkę, coś, co stało się w sekundę, będziemy naprawiali przez miesiące - poprosił fanów Rezigiusz.
Polskie gwiazdy, które są nieuleczalnie chore [GALERIA]