Nie żyje muzyk i wokalista Keith Allison. Ringo Starr z The Beatles żegna przyjaciela
Keith Allison nie żyje. Amerykański muzyk i wokalista zmarł w wieku 79 lat. Występował m.in. w popularnym zespole Paul Revere & the Raiders. Współpracował tez z wielkimi gwiazdami – Ringo Starrem, Royem Orbisonem, The Beach Boys, Sonny & Cher czy The Monkees.
Keith Allison nie żyje. Amerykański gitarzysta, wokalista i autor tekstów zmarł 17 listopada w wieku 79 lat. Artystę pożegnał w mediach społecznościowych m.in. Ringo Starr.
Keith Allison nie żyje. Amerykański muzyk i wokalista miał 79 lata
Keith Allison zmarł w swoim domu w Los Angeles z przyczyn naturalnych. Śmierć potwierdził jego menadżer.
Informacja o odejściu 79-letniego muzyka poruszyła wiele innych gwiazd z branży. Pożegnalny wpis opublikował zespół Paul Revere & the Raiders, w którym Allison przez kilka lat występował.
Kilka słów napisał również Ringo Starr, członek legendarnej grupy The Beatles.
– Niech Bóg błogosławi mojego przyjaciela. Pokoju i miłości dla żony Tiny i całej rodziny Keitha – czytamy we wpisie Starra.
Keith Allison zasłynął przede wszystkim jako gitarzysta, basista i wokalista Paul Revere & the Raiders, gdzie występował w latach 1968-1975. Był także muzykiem sesyjnym w zespole The Monkees, z którym nagrał w studiu kilka płyt.
W trakcie swojej kariery Allison współpracował z wieloma znanymi nazwiskami w branży. Oprócz wspomnianych już Ringo Starra, The Monkees czy Paul Revere & the Raiders, występował i nagrywał m.in. z Royem Orbisonem, The Beach Boys, Sonny & Cher, Alice Cooper czy The Crickets.
Keith Allison wystąpił także w wielu filmach i programach telewizyjnych jako aktor oraz muzyk.
RadioZET.pl/nme.com