Tomasz Stockinger ma radę dla Beaty Kozidrak. Kilka lat temu sam był w podobnej sytuacji
Tomasz Stockinger to kolejny aktor, który odniósł się do głośnej sprawy z udziałem Beaty Kozidrak. Gwiazdor "Klanu" kilka lat temu sam był w podobnej sytuacji. Zaapelował, by powstrzymać się od pochopnych ocen i udzielił piosenkarce rady.
Tomasz Stockinger zabrał głos w sprawie Beaty Kozidrak, która niedawno została zatrzymana przez policję, prowadząc auto pod wpływem alkoholu. Wcześniej zdarzenie to było komentowane przez wiele gwiazd oraz tysiące internautów, którzy nie szczędzili piosenkarce Bajmu krytyki. Jako pierwszy wsparcia udzielił wokalistce Piotr Gąsowski, który za wzięcie Kozidrak w obronę także dostał rykoszetem. Został mocno shejtowany, co doprowadziło go do decyzji o zniknięciu z Instagrama.
Teraz na temat Beaty Kozidrak wypowiedział się gwiazdor "Klanu" - Tomasz Stockinger. Aktor kilka lat temu sam był w podobnej sytuacji. Zaapelował, by powstrzymać się od pochopnych ocen i udzielił piosenkarce rady.
Tomasz Stockinger ma radę dla Beaty Kozidrak
Choć od czasu, kiedy Tomasz Stockinger znalazł się w podobnej sytuacji, co Kozidrak, minęło już 12 lat, sprawa ta jest nadal dobrze znana. 8 października 2009 roku aktor prowadził auto, mając we krwi 2 promile alkoholu. Spowodował wtedy wypadek samochodowy i uciekł z miejsca zdarzenia. Został zatrzymany i odebrano mu prawo jazdy na trzy lata. Ponadto, zasądzono grzywnę 10 tysięcy złotych oraz rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Aktor najwyraźniej zrozumiał swój błąd i podobne sytuacje z jego udziałem nie miały już miejsca.
Teraz gwiazdor "Klanu", pamiętając swoje doświadczenia, postanowił skomentować sprawę Beaty Kozidrak. W swojej wypowiedzi zaapelował, by powstrzymać się od ocen.
"Nie znam dokładnie okoliczności tego, co się przydarzyło, więc trudno mi się jednoznacznie ustosunkować. Nie wiem, czy to, co się z nią stało, to choroba alkoholowa, czy może załamanie. Zapewne jest jej bardzo ciężko i myślę, że krytyka, choć uzasadniona, powinna być wyważona" - stwierdził. Dodał też, co można uznać za radę dla piosenkarki, że być może powinna udać się do specjalisty. "Wnioski dla niej z tej lekcji są oczywiste. Pewnie do specjalisty trzeba pójść" - skwitował.