Obserwuj w Google News

Tomasz O. przerwał milczenie w sprawie afery podatkowej. Grozi mu osiem lat więzienia

2 min. czytania
24.09.2021 18:11
Zareaguj Reakcja

Tomasz O. został oskarżony o oszustwa podatkowe. Teraz aktor przerwał milczenie w tej sprawie. Jak twierdzi, jest przekonany, że "wątpliwości zostaną wyjaśnione". Zarzucane mu czyny są zagrożone karą nawet ośmiu lat więzienia.

Tomasz O.
fot. Pawel Wodzynski/East News

Tomasz O. jest kolejną z osób ze świata show-biznesu, którym zarzucono przestępstwa podatkowe. Aktor, znany m.in. z wielu filmów Patryka Vegi, miał otrzymać opiewającą na 300 tys. zł „lewą” fakturę za pośrednictwo dotyczące rzekomego kontraktu z federacją sztuk walki KSW. Pierwsze doniesienia w tej sprawie ujawniło Radio ZET.

Redakcja poleca

Za posługiwanie się fakturą poświadczającą nieprawdę, aktorowi grozi nawet osiem lat więzienia. Przypomnijmy, że zaledwie kilka dni temu podobne zarzuty usłyszał muzyk Lady Pank - Jan B, który przyznał, że "nie jest niewinny".

Zobacz także: James Bond był gwałcicielem? Tak twierdzi reżyser "Nie czas umierać"

Tomasz O. przerywa milczenie w sprawie afery podatkowej

Do tej pory Tomasz O. nie zabierał głosu w sprawie, w której został oskarżony. Teraz przerwał milczenie i udzielił krótkiego komentarza na ten temat. Jak przekonuje, sprawa jest w toku, a on jest pewien, że "wątpliwości zostaną wyjaśnione". Na łamach Wirtualnej Polski aktor mówi krótko:

"Obecnie trwa postępowanie w sprawie. Nie mogę ujawniać szczegółów śledztwa. Sprawa jest w toku i jestem przekonany, że wszelkie wątpliwości zostaną wyjaśnione" - ucina.

Dla Tomasza O. nie jest to pierwszy konflikt z prawem. Przypomnijmy, że w 1999 został zatrzymany pod zarzutem udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, za co skazano go na dwa lata pozbawienia.

Jak informowaliśmy wcześniej, według nieoficjalnych ustaleń dziennikarza Radia ZET, aktor miał nie przyznać się do zarzucanego mu czynu i przedstawić swoją wersję wydarzeń. W opisywanej sprawie, zarzuty usłyszało już kilkanaście osób. Wersję prokuratury mają potwierdzać zeznania skruszonej księgowej, która rozliczała między innymi Jana B. i Tomasza O.

####default####