Rafał Grabias sprzedaje zioła i kwiaty na bazarze. "Kiedyś salony, dzisiaj stragany"
Rafał Grabias od czasu rozstania z Gabrielem Sewerynem diametralnie zmienił swoje życie. Ma teraz więcej czasu na swoją pasję do roślin, a ostatnio pochwalił się, że został sprzedawcą kwiatów i ziół przy Hali Mirowskiej w Warszawie.
Rafał Grabias dzięki udziałowi w " Królowych życia" zdobył olbrzymią sympatię widzów, którzy nie opuścili go nawet po odejściu z programu, a kiedy okazało się, że Gabriel Seweryn odszedł od niego do młodszego partnera, stanęli za nim murem. Teraz Grabias ma więcej czasu na realizowanie swojej ogrodniczek pasji, czemu poświęcił swój kanał na YouTube, zatytułowany "Ciotka na działce". Jak widać jednak, ma jeszcze na tyle dużo czasu, by zająć się czymś całkowicie dla siebie nowym. Właśnie celebryta poinformował, że będzie sprzedawał zioła i kwiaty przy Hali Mirowskiej w Warszawie.
Zobacz także: Marta Chodorowska topless. Gwiazda "Rancza" pokazała gorące zdjęcie z wakacji [FOTO]
Rafał Grabias z "Królowych życia" został sprzedawcą kwiatów
Jak napisał Grabias na Instagramie, długo starał się, by panie, u których od lat kupuje kwiaty, przyjęły go pod swoje skrzydła i pozwoliły przekonać się, jak sprawdzi się w roli sprzedawcy kwiatów i ziół. Swoje nowe zajęcie skwitował stwierdzeniem, które nawiązuje do jego przeszłości. Zauważył, że życie jest przewrotne: "kiedyś salony, teraz stragany" - napisał z żartem.
"W końcu w swoim żywiole. Po wielomiesięcznych staraniach i próbach dołączenie do ekipy udało się. Panie przy Hali Mirowskiej, u których od kilku lat kupuje najpiękniejsze rośliny, zgodziły się przyjąć mnie na próbę. Staram się jak mogę. Na zewnątrz upał, pot po plecach leci. Ale tu nie mam miękkiej gry!!! Moje Panie, a teraz już koleżanki z ekipy, to cudowne, silne dziewczyny" - pisze Grabias i zachęca do odwiedzenia jego straganu.
"Jeśli potrzebujecie świeżych, pięknych kwiatów i ziół to zapraszam do mnie. Jesteśmy na tyłach hali. Mam nadzieję, że posadę utrzymam. Bez nadęcia i niepotrzebnego strasznie piórek pozdrawiam ze straganu. Bo jak to powiada moja przyjaciółka „Życie przewrotne jest”. Sam tego doświadczyłem: kiedyś salony teraz stragany. Wszystko się zgadza jedno i drugie na S" - powiedział.
Fani Rafała zareagowali na jego post bardzo pozytywnie. Podkreślają, że najważniejsze jest to, by robić to, co się kocha.
"Człowiek na straganie może czuć się jak na salonach, ważne, że robi się to, co się lubi, kocha i najważniejsze, że sam na siebie pracuje, dla mnie jest Pan królem życia i wzorem", "Ważne jest, by robić to co sprawia przyjemność. Teraz praktyka na straganie a w przyszłości otworzy pan swoją kwiaciarnię", "Teraz widać, że żyjesz. brawo!", "Nie istotne miejsce ważny człowiek... Rób to co kochasz a nie to co inni oczekują" - piszą internauci.
Jeśli jesteście w Warszawie, wpadnijcie do Rafała po kwiaty.