Obserwuj w Google News

Martyna Wojciechowska pokazała się w całkiem nowym wydaniu. Kryje się za tym brutalna prawda

2 min. czytania
06.09.2021 16:42
Zareaguj Reakcja

Martyna Wojciechowska jest jedną z najbardziej lubionych i cenionych dziennikarek i prezenterek. Podróżniczka często zabiera głos w ważnych sprawach społecznych. Tym razem w social mediach pokazała swoje zdjęcie, na którym jest nie do poznania. Wyjaśniła, co oznacza jej nagła metamorfoza.

Martyna Wojciechowska
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS

Martyna Wojciechowska to znana prezenterka, dziennikarka i podróżniczka, znana m.in. z programu "Kobieta na krańcu świata". Gwiazda TVN często zabiera głos w wielu istotnych sprawach społecznych, chętnie angażuje się w działalność charytatywną, wspiera osoby niepełnosprawne i komentuje różne zjawiska, jakie obserwuje w świecie realnym, ale także wirtualnym. Właśnie Wojciechowska postanowiła wypowiedzieć się w kwestii niezwykle w dzisiejszych czasach ważnej, mianowicie postrzegania siebie w sieci, nierealnych kanonów piękna, do których dążą obecni nastolatkowie i młodzież, a także wpływu, jaki w tych kwestiach wywierają social media i to, jak można się w nich kreować.

Redakcja poleca

Wojciechowska w bardzo dobitny sposób pokazała, jak używanie instagramowych filtrów zmienia wygląd osób na zdjęciach. W obszernym komentarzu zwraca uwagę na to, że używanie filtrów prowadzi jedynie do pogłębiania własnych kompleksów i trudności w zaakceptowaniu siebie takim, jakim się jest.

Zobacz także: Anna Lewandowska wyśmiana za błąd ortograficzny. Trenerka skomentowała swoją pomyłkę

Martyna Wojciechowska odmieniona na zdjęciu. Odsłania brutalną prawdę

Na opublikowanym, poprawionym filtrem zdjęciu, Wojciechowską trudno rozpoznać. Promienista, idealna cera, dobrze wykonany makijaż, świetnie zaznaczone brwi i usta, nieco zmienione rysy twarzy. Na kolejnym zdjęciu widzimy Martynę w naturalnym wydaniu. Te dwie fotki dokładnie pokazują, jak bardzo ogólnodostępne filtry Instagrama zmieniają czyjąś twarz.

"Poznajecie? TAK, TO JA… w kilku „idealnych” wersjach stworzonych za pomocą filtrów, które są ogólnodostępne za darmo (!) na Instagramie i w prostej aplikacji. Na końcu moje zdjęcie w naturalnym wydaniu. A co Ty widzisz w lustrze, kiedy patrzysz na pojawiające się w nim odbicie? SIEBIE czy zestaw „wad” do zmiany?" - pisze Wojciechowska.

"Wiele pracy zajęło mi, żeby poczuć się dobrze w swoim ciele. Choć przyznaję, że nawet dzisiaj wciąż mam problem z samoakceptacją, lepsze i gorsze dni. Przez lata zrozumiałam jednak, że ważniejsze od tego jak wyglądam, jest to, co robię, bo TO NIE WYGLĄD DEFINIUJE NASZĄ WARTOŚĆ. Ale ja to mówię z poziomu dorosłej kobiety. A co z nastolatkami, młodymi osobami, które znaczną część swojego życia spędzają w social mediach, bombardowane każdego dnia milionami „idealnych” zdjęć, które są przerobione za pomocą filtrów? PORÓWNUJĄ SIĘ. I bardzo cierpią, że nie wyglądają tak „idealnie” jak inni na insta" - podkreśla podróżniczka.

Sonda Radia ZET
####default####