Krzysztof Jackowski o powrocie Donalda Tuska. Pokrzyżuje polityczne plany konkurentów
Jasnowidz Jackowski w niedawnej wizji wypowiedział się na temat powrotu do polskiej polityki Donalda Tuska. Stwierdził, że jego osoba może sporo namieszać i pokrzyżować plany oponentom. Jak jasnowidz z Człuchowa widzi nową rolę byłego premiera?
Jasnowidz Krzysztof Jackowski w swojej najnowszej wizji omówił dokładnie temat pandemii i to, jak jego zdaniem wyglądać będzie "czwarta fala". Nie zabrakło jednak także tematów politycznych. Jackowski został zapytany przez jednego z internautów o to, co sądzi i jak postrzega wielki powrót Donalda Tuska. Zdaniem Jackowskiego, polityk wraca w momencie "awaryjnym" dla Platformy Obywatelskiej. Jego pojawienie się może namieszać w polskiej polityce.
Zobacz także: Konrad Wojterkowski o synu Moniki Richardson: "Często inność jest wyśmiewana"
Jasnowidz Krzysztof Jackowski o powrocie Tuska do polityki w Polsce
"Pytaliście o powrót pana Donalda Tuska. Pan Tusk wchodzi, wydawać by się mogło, przebojem. Są jakieś konferencje, stara się pokazywać świetność polityczną. W tym może być pewien znak - w powrocie Tuska do Platformy. Pamiętacie, jak mówiłem, że kojarzy mi się, że PiS może nie doczekać kolejnych wyborów, może "zrzucić z siebie władzę". Z PiS-u odchodzą jednostki, PiS zaczyna mieć problem z większością sejmową. I nagle pojawia się Tusk. Może tak być, bo partie opozycyjne zauważają, że w koalicji rządzącej może dojść do przedwczesnych wyborów (...) Platforma ma słabe notowania, a Tusk wchodzi do PO w momencie awaryjnym, kiedy przypuszczają, że może dojść do wyborów, w których Hołownia mógłby namieszać i zabrać sporo głosów Platformy. Platforma, twarzą Tuska, chce to zahamować i może pokrzyżować plany Hołowni. Nie jest wykluczone, że najbliższe miesiące będą właśnie takie, jak przedstawiałem to w swojej wizji wczesniej - że PiS zrzuci z siebie władzę" - powiedział Krzysztof Jackowski.
"Dlaczego tak to nazywam? Obecna sytuacja w kraju jest sytuacją dziwną. Koalicja mówi o jakimś dziwnym sukcesie gospodarczym naszego kraju, o "Nowym Ładzie", o dużych pieniądzach dla obywateli i odbudowie gospodarki. Ale w całych tych opowieściach nie sumuje ogromnego długu, jaki był przed zarazą i jaki doszedł przez zarazę. Dług jest długiem i długi się oddaje. Pozornie wygląda to dobrze, ale to wygląda tak, jakby politycy nam chcieli zaciemnić obecną sytuację" - stwierdził jasnowidz.
Jackowski porównał obecną sytuację do sytuacji rodziny, która wciąż bierze nowe kredyty, twierdząc, że jest dobrze i ma pieniądze, nie zauważając, w jakie długi popada.
"W takiej sytuacji jesteśmy. To, co pozornie wygląda na coś fajnego, jest w mojej ocenie tylko zaciemnieniem obecnej sytuacji" - powiedział Jackowski. "Jest to "prezent", przez który my mamy sądzić, że wszystko jest dobrze. "W jakim kierunku to idzie? To próba zglobalizowania wszystkiego. Wiele teorii spiskowych zaczyna mieć sens. Pytanie jest jedno: czy te spiskowe teorie zostały wypowiedziane przez różnych ludzi na świecie, dlatego, że ci ludzie mieli "przecieki", czy może globaliści tego posłuchali i postanowili wdrożyć... W mojej ocenie sytuacja jest bardzo poważna (...). To idzie w konkretnym kierunku. Moment, do którego musieliśmy przywyknąć, już mija. Teraz zacznie się coś o wiele bardziej konkretnego, co mniej nam się będzie kojarzyło z jakimś nonsensem, a będzie nam przysparzało coraz więcej kłopotów" - zakończył tajemniczo.