Obserwuj w Google News

Kinga Rusin ostro o pandemii, rządzących i TVP. "Rządzą patologiczni kłamcy"

3 min. czytania
29.03.2021 15:46
Zareaguj Reakcja

Kinga Rusin, choć od wielu tygodni przebywa z dala od kraju, cały czas trzyma rękę na pulsie i obserwuje przebieg wydarzeń, związanych m.in. z pandemią. Śledzi także sytuację polityczną i komentuje pojawiające się tematy. Tym razem w długim wpisie oceniła rządzących i to, jak radzą sobie z pandemią. Nie zabrakło też słów na temat TVP.

Kinga Rusin
fot. Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS

Kinga Rusin często zabiera głos w różnych ważnych sprawach społecznych czy politycznych. Dziennikarka od kilku miesięcy przebywa na Malediwach, ale z dużą uwagą i zainteresowaniem śledzi to, co dzieje się w Polsce. Niedawno nawet została za to wyśmiana przez pisarza Jakuba Żulczyka, który zarzucił prezenterce pisanie "bojowniczych postów z dalekiej i bardzo drogiej plaży". Mimo wszystko dziennikarka nie zraża się i znów w mocnych słowach oceniła sytuację.

Zobacz także: Kinga Rusin kończy 50 lat. Jak zmieniała się gwiazda TVN? [FOTO]

Kinga Rusin ostro o rządzących: "Są winni narodowej katastrofy!"

W swoim najnowszym wpisie na Instagramie Kinga Rusin odniosła się do ostatniego posta, w którym w mocnych słowach oceniła działania polskich władz. Tym razem postanowiła być wyrazicielką społecznych odczuć, związanych z rozwojem pandemii. Jak zauważyła, rząd wolał przekazać pieniądze Telewizji Polskiej, którą dalej Rusin nazywa "największą szczujnią w historii Polski", zamiast przekazać pieniądze na służbę zdrowia.

"Dziś dodam jeszcze to, co wszyscy czujemy: rządzący są winni narodowej katastrofy! Gardzili lekarzami, którym publicznie przypisywali najniższe instynkty, poniżali rezydentów, którym kazali szukać pracy za granicą, nie doceniali pielęgniarek, położnych i salowych, dla których nie starczało na podwyżki (były ważniejsze wydatki, np. finansowanie TVP Kurskiego). Efekt? Poniżani pracownicy służby zdrowia, w całkiem sporej liczbie, posłuchali „dobrych” rad pseudo „dobrej zmiany” i wyjechali tam, gdzie ich doceniono. Dziś braki kadrowe odbijają się na chorych. Przez ostatni rok pisowski rząd „olewał” testowanie, żeby poprawić sobie statystyki na tle innych krajów. Dziś przy przerażająco wysokiej ogólnej liczbie zgonów statystyk nie da się już tak zakłamać" - grzmi Rusin.

"Pisowski rząd wprowadzał niespójne obostrzenia, robiąc ludziom wodę z mózgu. I teraz największe kuriozum/zbrodnia: dla dobrego PRu (vide wypowiedź pisowskiego marszałka Karczewskiego) pisowski rząd naraził zdrowie i życie Polaków, w tym własnych wyborców! Jakim trzeba być debilem (to wyświechtane ostatnio określenie, ale lepszego nie ma), by po brytyjskich ostrzeżeniach z połowy grudnia (o nowej odmianie wirusa), nie przetestować przyjeżdżających z Anglii na Święta rodaków! Ile osób umarło przez tych kompletnych nieudaczników?" - pyta dziennikarka.

Redakcja poleca

Na koniec Kinga Rusin odniosła się też do materiału, jaki na jej temat w lutym wyemitowała TVP i za który dziennikarka zdecydowała się pozwać publicznego nadawcę.

"TVPis, czyli największa szczujnia w historii Polski, znów w natarciu. Cel: rzekome „elyty”, a tak naprawdę każdy, kto śmie krytykować pisowski rząd. Pokazali moje zdjęcie, zmanipulowali wypowiedź i napuścili na mnie specjalnie wyselekcjonowanych swoich ludzi (niby przedstawicieli społeczeństwa). TVPis nie może pogodzić się z tym, że piąty miesiąc mieszkam wprawdzie i pracuję na Malediwach, ale nie odpuszczam patologicznej polskiej władzy. I żadna odległość i żadne okoliczności przyrody, ani żadne próby chamskiego dyskredytowania mnie tego nie zmienią!" - napisała Rusin.

RadioZET.pl/AS

####default####