Miranda Fryer nie żyje. Gwiazda serialu "Sąsiedzi" zmarła we śnie w wieku 34 lat
Miranda Fryer zmarła w wieku 34 lat. Aktorka była dziecięcą gwiazdą australijskiego serialu "Sąsiedzi". Rodzina w rozmowie z mediami poinformowała, że zgon nastąpił we śnie.
Nie żyje Miranda Fryer, znana jako Sky Mangel w australijskiej operze mydlanej "Sąsiedzi". 34-latka zmarła 6 stycznia we śnie w swoim domu w Melbourne. Przyczyna zgonu Mirandy Fryer nie została podana do wiadomości publicznej. Rodzina podkreśla jedynie, że wcześniej kobieta miała problemy z sercem.
Miranda Fryer nie żyje. Zmarła dziecięca gwiazda serialu "Sąsiedzi"
Wstrząsającą wiadomość przekazała mediom rodzina aktorki. Nikt z bliskich nie może uwierzyć w to, co się stało.
Pewnego dnia w zeszłym tygodniu poszła spać i nigdy się nie obudziła. Nie wiemy, dlaczego - wyznał brat Mirandy.
Była najcudowniejszą córką. Miała w sobie tyle miłości i pasji do życia - powiedziała matka w rozmowie z "Herald Sun".
Miranda Fryer dołączyła do serialu "Sąsiedzi", gdy miała zaledwie 18 miesięcy, jednak szybko skradła serca widzów jako malutka Sky Mangel. W najpopularniejszym australijskim tasiemcu, w którym występowali m.in. Kylie Minogue, Margot Robbie i Guy Pearce, pojawiała się przez trzy lata. Po udziale w "Sąsiadach" Miranda nie kontynuowała kariery aktorskiej. Skończyła studia pielęgniarskie, planowała zrobić dyplom na wydziale neurologii szpitala w Monash. W 2020 roku wyszła za mąż.
Gwiazdy muzyki, które odeszły w 2021 roku. Ich już z nami nie ma [ZDJĘCIA]