„Niech to usłyszą” – Co wydarzyło się w tym tygodniu?
Oj działo się, działo. Porywacz zaatakował ponownie, redaktor Ornowski zdecydował, że nie wpuści mężczyzny na antenę, Maciej Łoś odkrył przed nami sekret ze swojej mrocznej przeszłości, a Edyta i Artur spotkali się z dziennikarzem śledczym, by dowiedzieć się więcej na temat zabójstwa Budzikowskich.
W ostatnich odcinkach redaktor naczelny Radia Zet przechodził bardzo ciężkie chwile. Najpierw został pobity, a potem zdecydowaliście w ankiecie, że Ornowski (Jarosław Boberek) nie może wpuścić porywacza na antenę, przez co wciąż martwił się o los i bezpieczeństwo Maggie (Margaret) i swoich dziennikarzy. Tymczasem Edyta (Karolina Gorczyca) i Artur (Mateusz Damięcki) odwiedzili Jarka Błaszkowicza (Andrzeja Grabowskiego), który nie tylko pracował przed laty w Radiu Zet jako dziennikarz śledczy, ale nawet miał kontakt z Budzikowskim, który chciał mu ujawnić wielką aferę. Panowie nie zdążyli się jednak spotkać, bo Budzikowski padł ofiarą morderstwa. Maciej Łoś (Robert Makłowicz) zaczął odkrywać swoją prawdziwą twarz. Paranoja, która towarzyszyła mu od momentu usłyszenia w radiu piosenki sprzed lat, sprawiła, że wrócił pamięcią do dnia, w którym został mordercą. Najgorsze chwile przeżywa jednak wciąż Maggie, któranie wie, czy wyjdzie żywa z rąk porywacza…