Obserwuj w Google News

„Niech to usłyszą”. Maggie zbliża się do porywacza

Artykuł promocyjny
1 min. czytania
18.10.2022 09:03
Zareaguj Reakcja

Maggie już od kilku dni jest więziona. Ból po ciosach, które zadał jej porywacz, miesza się ze strachem o to, czy wyjdzie z tego żywa. Szczególnie po tym, jak redaktor Radia Zet uparł się, że nie wpuści jej oprawcy na antenę. Piosenkarka zaczyna powoli zbliżać się do porywacza. Naprawdę chce poznać jego historię? A może to tylko chytry plan?

„Niech to usłyszą”. Maggie zbliża się do porywacza
fot. ---

Mężczyzna, który przetrzymuje dziewczynę, zachowuje się, jakby miał dwie twarze. Raz jest łagodny, przyjazny, wręcz czuły. Innym razem gwałtowny i zdolny do najgorszych okrucieństw. Zawsze gdy wchodzi do pomieszczenia, w którym zamknął Maggie (Margaret), ta zastanawia się, którą twarz pan Budzik pokaże tym razem. Tego dnia był spokojny. – Chyba Cię rozumiem, wiesz? – powiedziała do niego po chwili ciszy. Mężczyzna zdziwił się. - Też kiedyś chciałam, żeby ktoś mnie wysłuchał – dodała. Artystka przyznała, że właśnie dlatego zaczęła tworzyć – by świat usłyszał, co ma do powiedzenia. W końcu Maggie proponuje, by porywacz razem z nią stworzył piosenkę, dzięki której wszyscy poznają jego historię. Czy to próba uśpienia czujności mężczyzny? A może naprawdę poczuła do niego litość?

####default####