M jak Miłość: Rafał Mroczek odejdzie z serialu? "W pewnym momencie te baterie się wypalają"
Fani "M jak Miłość" z pewnością nie wyobrażają sobie serialu bez braci Zduńskich. Tymczasem Rafał Mroczek przyznał w wywiadzie, że "wypalił się" od lat wcielając w tę samą postać. Czy afera u Zduńskich zakończy wątek postaci Pawła?
" M jak Miłość" to zdecydowanie jeden z najpopularniejszych polskich seriali, który towarzyszy widzom nieprzerwanie od 19 lat. Scenarzyści nieustannie wywołują spore emocje, serwując coraz to nowe wątki i żonglując postaciami. Trzon obsady nadal jednak stanowią znani od niemal dwóch dekad bohaterowie.
Z pewnością większość wielbicieli "M jak Miłość" nie wyobraża sobie serialu bez braci Zduńskich, w których wcielają się Marcin i Rafał Mroczek. Fabuła nowych odcinków może jednak wywrócić losy braci. Po tym, jak Paweł pocałował Kingę (Katarzyna Cichopek), wyszło na jaw, że kocha się w żonie swojego brata. Nie ujdzie to uwadze Piotrka. Pojawiły się spekulacje, czy w ten sposób scenarzyści nie chcą pozbyć się postaci Pawła. Odcinek spotkał się z negatywnymi komentarzami widzów.
M jak Miłość: Rafał Mroczek zniknie z serialu? Aktor odpowiedział
Rafał Mroczek udzielił wywiadu dla "Wideo Portalu", w którym opowiedział o zmęczeniu związanym ze wcielaniem się w postać Pawła Zduńskiego od ponad 19 lat.
- Gdzieś w pewnym momencie te baterie się wypalają. W moim przypadku też tak było, jak w każdej pracy. Jak sinusoida. Jesteśmy troszeczkę w dołku, później znowu na górze. Scenarzyści fundują nam coś fajnego w danym okresie, mają pomysł na naszego bohatera. Później te pomysły przenoszą się na innych bohaterów. To jest normalne przy takich serialach, które trwają wiele lat - stwierdził.
Dla fanów serialowego Zduńskiego mamy jednak dobrą wiadomość. Mroczek uspokoił widzów, którzy podejrzewali, że zniknie z obsady "M jak Miłość".
- Na razie się nigdzie nie wybieram! - podsumował aktor.
Teresa Lipowska trafi do domu opieki? Smutne wyznanie gwiazdy "M jak Miłość"
RadioZET.pl/MF