Bijatyka i nowe fakty w sprawie, czyli co wydarzyło się w tym tygodniu w „Niech to usłyszą”.
Maggie zbliża się do porywacza, Maciej Łoś knuje plan, by dostać się do Radia Zet, Łukasz rzuca się na Artura, a Edyta i Artur dowiadują się, że podczas ataku na Budzikowskich, ktoś jeszcze był w ich domu. Sprawdźcie najważniejsze wydarzenia z ostatnich odcinków.
Relacja porwanej piosenkarki i jej oprawcy powoli zmienia się. Czy Maggie (Margaret) przywiązała się do mężczyzny w masce z budzikiem? A może to jej plan, by uśpić czujność porywacza? Tymczasem Edyta (Karolina Gorczyca) i Artur (Mateusz Damięcki) wciąż próbują znaleźć ogniwo, które łączy zbrodnie z przeszłości ze zniknięciem Maggie. Ich zażyłość bardzo nie podoba się Łukaszowi (Bartoszowi Gelnerowi), który nie słucha argumentów, że dziennikarkę i pisarza łączy jedynie śledztwo i w końcu rzuca się z pięściami na Artura. Nic jednak nie jest w stanie zatrzymać Edyty. W opuszczonej posesji, w której zginęli Budzikowscy, spotykają ich sąsiadkę, a ta wyjawia im, że para miała syna, który feralnej nocy był z rodzicami, ale jego ciała nigdy nie odnaleziono. Wciąż nie wiadomo również, dlaczego sprawa porwania Maggie tak interesuje Macieja Łosia (Roberta Makłowicza). Znany kucharz wymyśla fortel, by dostać się do Radia Zet i sprawdzić, ile wiedzą dziennikarze.