Tragiczna śmierć Dariusa Campbella Danesha. Ujawniono przyczynę zgonu piosenkarza
Darius Campbell Danesh zmarł w wieku zaledwie 41 lat. Ciało piosenkarza i aktora znaleziono w jego domu na początku sierpnia. Po miesiącu ujawniono przyczynę śmierci popularnego wokalisty. Okazuje się, że zmarł wskutek nieszczęśliwego wypadku.
Darius Campbell Danesh zasłynął w show-biznesie za sprawą udziału w brytyjskich programach „Popstars” i „Pop Idol” na początku XXI wieku. Debiutancki singiel Szkota „Colourblind” podbił listy przebojów, a jego kariera zaczęła się rozwijać. Później skupił się na grze w teatrze.
Informacja o śmierci zaledwie 41-letniego Dariusa Campbella Danesha zszokowała opinię publiczną. W końcu ujawniono przyczynę zgonu artysty.
Przyczyna śmierci Dariusa Campbella Danesha. Ujawniono wyniki autopsji
Darius Campbell Danesh zmarł 11 sierpnia. Szkocki gwiazdor został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu w amerykańskim Rochester.
Do internetu trafiły właśnie wyniki autopsji. Okazuje się, że 41-letni wokalista zmarł wskutek nieszczęśliwego wypadku. Jak podaje „The Guardian”, przyczyną śmierci było „przypadkowe uduszenie chloroetanem”.
Zobacz: 10 gwiazd muzyki, które zostały brutalnie zamordowane. Oni zginęli tragicznie [ZDJĘCIA]
Informację tę potwierdziła rodzina mężczyzny. Jak wynika z oświadczenia, Darius Campbell Danesh miał stosować środek, aby złagodzić przewlekły ból szyi, z którym zmagał się po wypadku samochodowym w 2010 roku.
W 2017 roku Szkot cudem uniknął śmierci. Campbell Danesh trafił do szpitala w ciężkim stanie po tym, jak wypił wodę z Tamizy, która doprowadziła do zatrucia i zapalenia opon mózgowych. Piosenkarz zapadł w śpiączkę.
RadioZET.pl/theguardian.com