Sanatorium miłości: Asia w ogniu krytyki. Uczestniczka dosadnie odpowiedziała
Obserwuj w Google News

Sanatorium miłości: Asia w ogniu krytyki. Uczestniczka dosadnie odpowiedziała

2 min. czytania
22.12.2022 16:42
Zareaguj Reakcja

Sanatorium miłości” startuje już 1 stycznia w TVP. Kolejny sezon, patrząc po komentarzach widzów w mediach społecznościowych, może wywołać wiele emocji. Zresztą już tak się dzieje – jedna z uczestniczek, Asia, została skrytykowana. Nie chowała głowy w piasek, ale zabrała głos i odpowiedziała z wielką klasą.

Sanatorium miłóści
fot. screen Facebook Sanatorium miłości TVP

Uczestnicy kolejnej edycji „Sanatorium miłości” zostali już przedstawieni w mediach społecznościowych. Jedną z bohaterek programu TVP będzie Asia, mama dwóch synów. Kobieta mieszka w Warszawie, w której osiedliła się po 40 latach życia w USA. Do Ameryki wyjechała w 1981 roku. Chociaż nie znała języka, to radziła sobie, jak mogła. Była m.in. modelką. Stała się też współzałożycielką Teatru Chopina i właścicielką agencji pośrednictwa pracy. Co tak bardzo rozwścieczyło internautów?

Zobacz także:  Gorące sceny w "Sanatorium miłości 5". Rozebrała się przed kamerami [FOTO]

Sanatorium miłości: Asia w ogniu krytyki. Odpowiedziała

Asia zyskała ogromną sympatię dzięki temu, że stworzyła fundację pomagającą osobom z uzależnieniami. W programie chce nawiązać zdrową relację, pełną porozumienia – po prostu szuka wyjątkowej miłości z pewnym siebie mężczyzną.

Internauci przyczepili się m.in. do tego, że Asia jest kolejnym przykładem, iż do programu może dostać się tylko bogata osoba albo z zagranicy. Zdaniem niektórych zwykły senior nie ma żadnych szans.

Inni czepiali się i dziwili temu, że Asia nie znalazła miłości w USA mimo szerokiej sieci kontaktów. Nie chce im się oglądać kolejnej edycji, w której brak „przeciętnych” emerytów.

Redakcja poleca

- Telewizja miała fajny pomysł na produkcję, ale z sezonu na sezon nie ma już „przeciętnych” emerytów. Połowa po emigracji z innego kraju, z półki ponad przeciętnej krajowej. Naprawdę już tego się nie chce oglądać po raz kolejny. Trzeba było stworzyć produkcję o innej nazwie – skwitowała jedna z internautek.

- Kochani... Jestem trochę zaskoczona tymi negatywnymi wypowiedziami i ocenę mnie, ale mam nadzieję, że oglądając program, dostrzeżecie moje serce i pozytywne nastawienie do życia i ludzi... Moje początki w USA były bardzo ciężkie... Dużo fizycznej pracy i stresu, brak rodziny i wsparcia i tylko dlatego, że jestem silną Polką, siłaczką, wytrwałam. Oczywiście dostałam prezent od losu, mając, szansę wyjazdu... Ale zrobiłam z tym coś dobrego. Od 10 lat mam fundację NGO i poświęcam całą moją energię, czas i pieniądze, żeby pomóc ludziom, którzy mają problemy z nałogami i chorobami psychicznymi... Moją filozofią życia jest, że... Miłość przyciąga miłość – napisała Asia w komentarzach pod postem na Facebooku.

- Powodzenia Asiu w programie, obyś nie musiała zmierzyć się z hejtem po emisji, gdyż reakcja widzów jest nieprzewidywalna, pozdrawiam, Berlinka – dodała Mariola z Berlina, uczestniczka czwartej edycji „Sanatorium miłości”.

Sonda Radia ZET
####default####