Magda Stępień patrzyła na reanimację Oliwiera. Obok stał Rzeźniczak. Opis sceny łamie serce
Magdalena Stępień wspomina ostatnie chwile życia synka, który zmarł w lipcu zeszłego roku po ciężkiej walce z chorobą. Była gwiazda "Top Model" dobrze pamięta moment, gdy umierający Oliwier był reanimowany w izraelskim szpitalu. Przy łóżku malca pojawił się także Jakub Rzeźniczak.
W lipcu 2022 roku zmarł syn Magdaleny Stępień i Jakuba Rzeźniczaka. Chłopczyk walczył z rzadkim guzem wątroby i choć wykluczono u niego śmiertelny gen, choroby nie udało się pokonać.
W styczniu minie rok odkąd Magdalena Stępień poinformowała w sieci o chorobie syna. Oliwier rozpoczynał wówczas chemioterapię w Centrum Zdrowia Dziecka, potem miał przejść operację. Modelka zdecydowała się przenieść syna do kliniki w Tel Awiwie, gdzie chłopczyk przeszedł szczegółowe badania. Jakub Rzeźniczak próbował konsultować przypadek Oliwiera z lekarzami renomowanej kliniki w USA, lecz po obejrzeniu wyników chłopca specjaliści nie byli w stanie zaproponować skuteczniejszego leczenia.
- Wciąż mam przed oczami ten moment, jak przestawał oddychać, gdy trzymałem go za rękę. Nigdy o tym nie zapomnę - wspominał ostatnie chwile z synkiem piłkarz Wisły Płock.
Magdalena Stępień o śmierci Oliwiera. Patrzyła na jego reanimację
Magda Stępień również dokładnie pamięta dzień, w którym Oliwier był ostatni raz reanimowany. Stała przy synku razem z Jakubem Rzeźniczakiem. Widok walczącego ostatkiem sił maluszka obojgu rozdzierał serca.
- Był reanimowany na moich oczach. Odszedł w moich ramionach. Byłam obok ja, był obok Kuba, ale tematu Kuby już nie poruszam, ani kwestii z nim związanych - powiedziała mama Oliwiera w rozmowie z "Party".
Modelka była w takim szoku, że niewiele zapamiętała z tego, co działo się po opuszczenia szpitala. Jak sama mówi, po śmierci Oliwierka funkcjonowała jak w amoku.
- Ja nie dość, że nie dopuszczałam do siebie śmierci Oliwiera, to jeszcze musiałam zorganizować wszystko: spakować się i wrócić do kraju na pogrzeb mojego dziecka, więc to był bardzo trudny czas, ale mało z tego czasu pamiętam - wyznała w rozmowie z "Party".
Niedawno Magdalena Stępień wróciła do pracy. Znowu pojawia się na imprezach branżowych, prowadzi media społecznościowe. Gościła także w finałowym odcinku "Top Model". Wielu zarzuca 30-latce, że próbuje wylansować się na śmierci dziecka, a łączenie żałoby z bywaniem na ściankach uważa za niesmaczne. Jednak dla pogrążonej w smutku modelki wyjścia do ludzi mają charakter terapeutyczny.
Magdalena Stępień obiecała spędzić sylwestra, nie płacząc w poduszkę. Nowy rok powitała odmieniona, w gronie przyjaciół.
Paulina Nowicka pozuje w sylwestrowej kreacji. "Myślałam, że jesteś goła"