Anna Wendzikowska zarabia na chorobie? "Smutne, upadek ludzkości" [FOTO]
Anna Wendzikowska podzieliła się z fanami nieprzyjemnymi nowinami. Była gwiazda "Dzień Dobry TVN" poinformowała, że jest chora, a życie zaczęło ją przerastać. Okazuje się, że także córeczka dziennikarki ma problemy ze zdrowiem.
Anna Wendzikowska przez niemal 15 lat była gwiazdą " Dzień Dobry TVN". W śniadaniowym formacie odpowiadała za rozmowy z gwiazdami kina oraz relacje z głośnych premier i festiwali filmowych. Niespodziewanie jedna z niekwestionowanych twarzy programu pożegnała się ze stacją w atmosferze skandalu. Wendzikowska oskarżyła TVN o stosowanie mobbingu, który miał fatalny wpływ na jej kondycję psychiczną. Obecnie Ania nie pojawia się w telewizji, zapowiedziała autorski podcast, w którym razem z ekspertami chciałaby "nauczyć Polaków szczęścia". Tymczasem sama przechodzi nie najlepszy okres z powodu problemów zdrowotnych.
Anna Wendzikowska opowiedziała o chorobie. Była gwiazda TVN sobie nie radzi?
Na profilu Anny Wendzikowskiej na Instagramie pojawił się post, w którym poinformowała o problemach zdrowotnych. Niestety, dziennikarka już drugi tydzień nie czuje się najlepiej, a teraz zachorowała jej córka Tosia. 41-latka przyznała, że chwilami przerastają ją wyzwania codziennego życia.
- Choroba, tydzień drugi. Jest tylko trochę lepiej, ale i trochę gorzej, bo dołączyła do mnie Tośka i teraz sobie chorujemy w duecie. Kocham moją rodzinę 2+1 i generalnie czuję wdzięczność za moje dwa cuda, ale w momentach takich jak ten, życie mnie nieco przerasta - czytamy.
Życie jednak nie przerasta Anny na tyle, żeby zapomniała o sponsorowanych postach, na których zarabia. Także mówiąc o chorobie, zareklamowała jedną z firm oferujących diety pudełkowe. Takie zachowanie nie spodobało się części internautów.
Anna Wendzikowska mówi o chorobie w poście sponsorowanym. Internauci krytykują
Pod postem Anny Wendzikowskiej pojawiło się wiele komentarzy fanów, którzy szczerze jej współczują, życzą zdrowia i polecają metody walki z chorobą. Nie zabrakło jednak internautów, których zdaniem robienie reklamy z postu o chorobie jest nie na miejscu i pokazuje, że dziennikarce chodzi wyłącznie o zasięgi i zarabianie.
- Smutne, zamiast leżeć i odpoczywać robi się fotki i daje kody rabatowe.
- Żeby na chorobie zarabiać przez reklamę. O ja pierniczę! To jest upadek ludzkości.
- Niektórzy muszą i ugotować i jeszcze z psem wyjść - czytamy.
Na szczęście dla Ani, pod jej wpisem przeważały głosy wsparcia.