Żurnalista wydał oświadczenie. Przyznał się do oszustw i długów? "Zawiodłem, rozczarowałem"
Media rozpisują się o ogromnych długach i oszustwach, jakich miał dopuścić się Żurnalista. Tajemniczy internetowy twórca wydał oświadczenie, w którym zapowiedział, że spłacił już część wierzytelności. Stara się odzyskać zaufanie fanów?
Żurnalista zyskał w sieci ogromną popularność dzięki wywiadom z największymi gwiazdami show-biznesu. Internetowy dziennikarz, autor książek i sieciowy celebryta świetnie poradził sobie ze stworzeniem rozpoznawalnej marki. Nie pokazywał twarzy, był tajemniczy i roztaczał aurę niepewności, co przysporzyło mu wielu oddanych fanów. Wydawało się, że ciężko będzie zachwiać jego karierą, jednak wszystko zmieniło się po publikacjach serwisów Spider's Web i Pudelek, które postanowiły prześwietlić jego osobę. Okazało się, że Dawid Sakowski, bo tak naprawdę ma nazywać się sieciowy twórca, ma długi sięgające kilkuset tysięcy złotych, a wiele osób miało zostać przez niego oszukanych.
- Pozwany korzystał z usług Poczty Polskiej, za które nie uiścił zapłaty, co spowodowało, że został pozwany. Sprawa jest w toku - zdradziło biuro rzecznika Poczty Polskiej, której Żurnalista ma być winien ponad 205 tysięcy złotych.
Sakowski miał także nie zapłacić za pracę osobom, które pisały dla niego artykuły do magazynu "Manager+", a to tylko część jego zobowiązań. On sam postanowił odeprzeć zarzuty. Opowiedział o swojej trudnej sytuacji i zapowiedział, że odkupi winy. Teraz wydał kolejne oświadczenie, w którym informuje, że spłacił już niewielką część wierzytelności. Czy w ten sposób pragnie odzyskać zaufanie fanów?
10 polskich gwiazd, które miały poważne problemy z prawem [GALERIA]
Żurnalista chce spłacić swoje długi. Oskarżony o oszustwa celebryta wydał oświadczenie
Za pośrednictwem mediów społecznościowych Żurnalista po raz kolejny zwrócił się do internautów i po raz kolejny przeprosił za "błędy młodości". Zapowiedział też poprawę. Warto podkreślić, że nie wszystkie długi powstały na początku zawodowej "kariery" mężczyzny. Ten przekonuje jednak, że pragnie je uregulować.
- Przepraszam. Zawiodłem. Rozczarowałem. Nie będę się tłumaczyć, że to "błędy młodości", że to moja naiwność, chęć lepszego życia. Od kilku lat spłacam swoje zobowiązania. Dodatkowo istnieją wierzytelności, które są sporne albo toczą się w tych sprawach postępowania sądowe (...) Media zarzucają mi, że ukrywam się przed wierzycielami pod pseudonimem, tymczasem sprawy przez nie nagłośnione dotyczą czasów, kiedy w przestrzeni publicznej występowałem jako Żurnalista, a jednoosobowa działalność gospodarcza zarejestrowana była na moje nazwisko, znane moim kontrahentom - czytamy.
Internetowy dziennikarz przekonuje, że część wierzytelności spłacił i nie zamierza uchylać się przed pozostałymi. Wymieniona przez niego kwota wydaje się jednak niewielką częścią zobowiązań.
- Część wierzytelności już spłaciłem, jak te, wynikające z upadłości magazynu "Manager+". Spłaciłem długi wobec 18 osób, jeszcze przed zakończeniem postępowania sądowego. To była kwota 11 349,17 PLN. Nie uchylam się i nie będę się uchylać od żadnych zobowiązań. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by moja praca i postawa odbudowały zaufanie słuchaczy - podkreślił.
Czas pokaże, czy to koniec marki Żurnalisty. Wiele osób nadal nie daje wiary jego zapewnieniom.