Zenek Martyniuk zabrał głos na temat rzekomego rozwodu. „Już jestem tym zniesmaczony”
Zenek Martyniuk udzielił wywiadu na temat swojego związku z Danutą. W ostatnich miesiącach tabloidy prześcigały się w plotkach na temat kryzysu w ich małżeństwie. Ten miał być spowodowany rzekomymi romansami z młodszymi kobietami oraz trudną sytuacją związaną z ich synem, Danielem. Teraz wokalista zaprzecza jakimkolwiek pogłoskom – u Martyniuków wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Zenek Martyniuk w rozmowie z „Pomponikiem” ze szczerością przyznał, że w rodzinie nie ma żadnych zgrzytów. Ostatnio nawet pojawił się na urodzinach ukochanej wnuczki, Laury. Na imprezie pojawiła się także żona wokalisty, Danuta i syn Daniel. Król polskiej sceny disco polo raz na zawsze chce uciąć spekulacje.
Zobacz także: Zenek Martyniuk nie kryje dumy z syna. Spora zmiana: "Daniel naprawdę się ogarnął"
Zenek Martyniuk ucina spekulacje na temat rozwodu
Artysta stara się, aby wszyscy żyli ze sobą w zgodzie. Na urodzinach wnuczki panowała radosna atmosfera, a zgromadzeni byli zachwyceni maleńką Laurą.
- Gdy ogląda w telewizji jakiś występ, od razu próbuje naśladować. Tańczy, śpiewa pięknie. Bardzo fajna dziewczynka – komentował Zenek Martyniuk w rozmowie z „Pomponikiem”.
- Niektórzy dopatrują się już mojego rozwodu. I piszą o tym w kółko. Już jestem tym zniesmaczony razem z żoną. Nawet nie było tematu o jakimkolwiek rozwodzie. My jesteśmy szczęśliwym, dobranym, świetnie pasującym do siebie małżeństwem. W tym roku 4 lutego obchodziliśmy 33 lata od zawarcia związku małżeńskiego. Także wszystko jest super elegancko – przyznaje Zenek Martyniuk.
Jak w każdym małżeństwie, czasami pojawiają się zgrzyty. Zenek Martyniuk zapewnia, że kłótnie z żoną nie skutkują długim milczeniem i natychmiast stara się wrócić do normalności.
- Są różne sprawy w małżeństwie i są jakieś kłótnie, ale one szybciutko mijają. Jak gniewamy się, to nie dłużej, jak pięć minut, ewentualnie dziesięć minut. To są takie sprzeczki w sumie o nic i wszystko wraca do normalności zaraz - wyjaśniał artysta w rozmowie z „Jastrząb Post”.
Co dzieje się z Danielem Martyniukiem?
O Danielu Martyniuku było głośno przez wyrok, który usłyszał w grudniu zeszłego roku. Za złamanie zakazu kierowania pojazdami sąd pierwszej instancji podtrzymał 10 tys. zł grzywny, 6-letni zakaz prowadzenia pojazdów oraz 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Po wizycie w sądzie naubliżał sędzi w mediach społecznościowych. Jakiś czas temu znalazł sobie pracę na statku, ale w tej chwili na razie przebywa w domu i pomaga rodzicom.
- Mam nadzieję, że, tak jak każdy, ma w życiu trochę słabsze momenty. Wszystko wróciło już do normy. Ufam, że będzie tylko lepiej. W tej chwili jest w domu, ale niedługo popłynie w rejs. Czeka, kiedy będzie gotowy statek. Teraz nie pracuje, ale pomaga nam w różnych sprawach. Niedługo popłynie w rejs i będzie robił to, co lubi – wyjaśniał Zenek Martyniuk w rozmowie z „Pudelkiem”.
RadioZET.pl/Pomponik.pl/Jastrzabpost.pl/Pudelek.pl
Gwiazdy muzyki, które nie wyglądają na swój wiek [ZDJĘCIA]