Ula Chincz wspomina zmarłego tatę, Andrzeja Turskiego. Dziennikarka uderza też w Telewizję Polską
Ula Chincz w rozmowie z serwisem Plejada.pl wspomniała swojego tatę, zmarłego w 2013 roku Andrzeja Turskiego, który był związany z Telewizją Polską. Dziennikarka wbiła też szpilę TVP.
Ula Chincz siedem lat temu przeżyła rodzinną tragedię. 31 grudnia 2013 roku zmarł tej tato Andrzej Turski. Dziennikarz przeszedł zawał serca, a następnie znalazł się w stanie śpiączki farmakologicznej, z której nie wybudził się. Ula Chincz w rozmowie z Plejadą.pl postanowiła wspomnieć ukochanego ojca. Dziennikarka krytycznie odniosła się też do działań Telewizji Polskiej, z którą wiele lat związany był Andrzej Turski.
Zobacz też: Ula Chincz jest w ciąży. Pokazała wielki brzuszek i zdradziła termin porodu
Ula Chincz wspomina zmarłego tatę Andrzeja Turskiego. Wbiła też szpilę Telewizji Polskiej
"Mój ojciec byłby załamany rozpadem Trójki i upadkiem programów informacyjnych w Telewizji Polskiej. Naprawdę cieszę się, że tego nie dożył, bo po prostu by tego nie przeżył" - powiedziała Ula Chincz w rozmowie z Plejadą.
Chincz podkreśliła, że tato był bardzo mocno związany z Telewizją Polską. Jednocześnie wyznała, że nie udźwignąłby tego, co dzieje się w tym momencie w Telewizji Polskiej.
"On przepracował w mediach publicznych całe lata. Mimo wielu propozycji nigdy nie chciał przejść do żadnej komercyjnej stacji. Polskie Radio i Telewizja Polska to były jego ukochane instytucje. Jestem przekonana, że nie udźwignąłby tego, co tam się teraz dzieje. Pewnie nawet nie sądził, że kiedyś mogą nadejść takie czasy" - powiedziała Ula Chincz.
Andrzej Turski związany był z TVP od 1987 roku. Piastował stanowisko dyrektora i redaktora naczelnego TVP. Był jednym z inicjatorów "Telexpressu". Przez wiele lat prowadził program publicystyczny "7 dni świat". Andrzej Turski był również jednym z prowadzących główne wydanie "Panoramy".
RadioZet.pl/ Plejada.pl