Tomasz Karolak znowu drwi sobie z koronawirusa?
Tomasz Karolak należy do tych osób, które z trwającej pandemii koronawirusa niewiele sobie robią. Razem z byłą partnerką, również koronasceptyczną Violą Kołakowską, i dziećmi udał się do jednej z restauracji w Warszawie, lekceważąc pandemiczne obostrzenia.
Tomasz Karolak nie ukrywa swojego lekceważącego stosunku do kwestii koronawirusa i obostrzeń z nim związanych. Latem aktor został wyrzucony z jednego z marketów za to, że nie zakrywał ust i nosa. Obudzony tym faktem nagrał filmik, w którym przekonywał, że obowiązek ten jest niezgodny z Konstytucją i to on prędzej zaraziłby się od ochroniarza, który go wypraszał. Potem, kiedy ze strony koleżanek i kolegów z branży został mocno skrytykowany, pokazał w sieci, jak pływa w basenie... z maseczką na twarzy. Podobny stosunek do pandemii ujawnił na premierze jednego z filmów, gdzie w żartach na chwilę zasłonił twarz szalem, który miał na szyi.
Zobacz także: Viola Kołakowska wyśmiewa noszenie maseczki. Zabawne, w czym weszła do sklepu [FOTO]
Tomasz Karolak i Viola Kołakowska znów lekceważą obostrzenia
Podobne podejście ma była partnerka Karolaka - Viola Kołakowska. Ona również otwarcie przyznaje, że nie wierzy w pandemię, a żeby zadrwić sobie z noszenia maseczek, odważyła się nawet założyć na twarz majtki, będąc w sklepie. Za swoje komentarze dotyczące pandemii (a raczej jej braku) została nominowana do plebiscytu Biologiczna Bzdura Roku 2020.
Tym razem koronasceptyczni celebryci urządzili sobie rodzinny weekend i udali się do jednej z warszawskich restauracji. Przyszli tam po wcześniejszym spacerze, na którym nie mieli ze sobą maseczek. Jak informuje "Super Express", maseczek nie było widać ani w kieszeniach, ani na twarzy, ani nawet na brodzie. Mieli spędzić w restauracji ponad półtorej godziny i zachowywać się tak, jakby kompletnie nie obawiali się zakażenia. Widać, że w ich podejściu do choroby, która zbiera żniwo, nic się nie zmieniło.
RadioZET.pl/Super Express/AS