Tomasz Karolak ostro o "Rodzince.pl". Rola w hicie TVP była koszmarem? "To spowodowało zburzenia"
Tomasz Karolak był jedną z największych gwiazd "Rodzinki.pl". W wywiadzie aktor przyznał, że rola w hicie TVP kosztowała obsadę wiele i mogła "wywołać zaburzenia" w ich prawdziwych rodzinach. Co takiego działo się na planie?
Tomasz Karolak to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów, który rozgłos zyskał głównie dzięki rolom komediowym, choć oczywiście występował także w cięższych gatunkowo produkcjach. Na ekranie zadebiutował w 2000 roku w filmie "Duże zwierzę", rozpoznawalność przyniosły mu kreacje w "Ciało", "Testosteron" czy "Kryminalni". Wcielał się w głównego bohatera "39 i pół" oraz "39 i pół tygodnia". Serca widzów TVP podbijał w latach 2011-2020 jako Ludwik w niezwykle popularnym serialu " Rodzinka.pl".
Komediowa produkcja pokazująca perypetie rodziny Boskich była trampoliną do kariery Julii Wieniawy, Macieja Musiała, Adama Zdrójkowskiego czy Wiktorii Gąsiewskiej. Młodzi aktorzy mieli okazję występować u boku doświadczonych gwiazd, między innymi Agaty Kuleszy, Małgorzaty Kożuchowskiej i właśnie Karolaka. Obsada wyglądała na niezwykle zżytą i zadowoloną z pracy na planie. Jednak Tomasz po czasie postanowił opowiedzieć o drugiej, ciemnej stronie popularności "Rodzinki".
ZOBACZ TAKŻE: Polskie filmy i seriale XXI wieku, które stały się międzynarodowymi hitami [GALERIA]
Tomasz Karolak cierpi przez "Rodzinkę.pl"? Rola w hicie TVP miała wpłynąć na życie rodzin
Tomasz Karolak nie ukrywał, że rola w "Rodzince.pl", choć niezwykle satysfakcjonująca i ważna dla jego kariery, negatywnie wpłynęła na jego życie rodzinne. Pokusił się nawet o stwierdzenie, że serial wywołał zaburzenia życia rodzinnego członków obsady.
- Teraz cenię sobie bardzo, że mogę pobyć z rodziną. To mnie kręci. Ja grałem przez 10 lat sztuczną rodzinę. To jest psychologicznie ciekawe, że stworzyliśmy sztuczną rodzinę, która przebywała ze sobą więcej niż my w naturalnych rodzinach. I to spowodowało zaburzenia. U wszystkich nas. Cena za "Rodzinkę.pl" jest ogromna (...) I to było bardzo trudno przejść. I niektóre z tych rodzin, niestety, już przeszły do historii. Taka jest prawda - smutno ocenił aktor.
Zdaniem gwiazdora problem dotyczył nie tylko dorosłych i doświadczonych członków obsady, ale także młodszych członków ekipy.
- A potem wszyscy chcieli realizować się w innych projektach. Bo przecież skoro grasz w telewizji, to dobrze byłoby zagrać też w filmie fabularnym lub teatrze. Ja i Gośka. A nasze rodziny, nie mając nas, patrzyły na to, jaką my świetną rodzinę budujemy w telewizji. To jest to, co nas dotknęło, również chłopaków grających nasze dzieci - stwierdził.
Przypomnijmy, że Tomasz jest ojcem dójki dzieci z nieformalnego związku z kontrowersyjną celebrytką Violą Kołakowską.