Sanatorium miłości: "Lubię na golasa". Wyznania kuracjuszy zaskoczyły widzów
"Sanatorium miłości" wraca. Za nami pierwszy odcinek kolejnej serii programu, w którym kuracjusze sanatorium szukają swojej wielkiej miłości. W tym epizodzie poznaliśmy pierwszych bohaterów, których wyznania nie tylko zaskakują, ale mogą i szokować.
" Sanatorium miłości" znowu zagościło na ekranach telewizorów. Fani programu w pierwszym odcinku poznali swoich towarzyszy i wzięli udział w szybkich randkach. Te pierwsze spotkania odbyły się w Kłodzku. Udział wzięło w nich sześć kobiet i sześciu mężczyzn, którzy przyjechali, by przeżyć wielką przygodę. Mogliśmy też poznać ich historie. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Halina rozstała się z mężem przez jego alkoholizm.
Zobacz także: Dramat Bożeny z "Sanatorium Miłości". "Wylałam morze łez. Biorę środki na uspokojenie"
Sanatorium miłości: zaskakujące wyznanie Edwarda
Jednym z uczestników, który przyciągnął uwagę widzów, był Edward. Mężczyzna pokusił się o wiele dosyć bezpośrednich komentarzy. Kiedy toczyła się rozmowa na tematy związane z seksem, stwierdził bez ogródek, że "on lubi na golasa". W innym momencie dodał, że u niego kobieta to miałaby dobrze, wystarczy, żeby kochała i go słuchała. Inni uczestnicy również zgodni przyznali, że także starszym należy się coś od życia.
Nie wszystkie komentarze podobały się widzom, o czym pisali potem w sieci. Nie zostało dobrze odebrane m.in. komentowanie wyglądu uczestniczek. Jedno jest pewne: widzom "Sanatorium miłości" emocji nie zabraknie.
RadioiZET.pl/AS