Salma Hayek walczyła z COVID-19. "Byłam przekonana, że nie wyjdę z tego żywa"
Salma Hayek miała koronawirusa. Aktorka zdradziła, że zachorowała na samym początku pandemii, a jej stan był poważny. Gwiazda nie wiedziała, czy uda jej się z tego wyjść.
Salma Hayek w wywiadzie dla magazynu "Variety" opowiedziała o swoich osobistych doświadczeniach z COVID-19. Znana na całym świecie aktorka zaraziła się koronawirusem już na początku pandemii, jednak wcześniej nie wyjawiała, jak poważny był jej stan. Okazuje się, że konieczne było podanie tlenu. Gwiazda spędziła w odosobnieniu w domu ponad siedem tygodni.
- Byłam przekonana, że nie wyjdę z tego żywa - zdradziła podczas rozmowy z magazynem.
Zobacz także: Andrzej Piaseczny zaszczepił się przeciw COVID-19. Burza w komentarzach: "Nie za wcześnie?"
Salma Hayek walczyła z COVID-19. Ciężko przeszła chorobę
Salma Hayek dodała, że lekarz sugerował jej przewiezienie do szpitala. Gwiazda miała jednak powód, żeby zostać w domu. Nie była pewna, czy uda jej się pokonać chorobę, a nie chciała umierać w ponurej szpitalnej sali.
- Mój lekarz błagał mnie, żebym poszła do szpitala, ponieważ było tak źle. Powiedziałam: nie, dziękuję. Wolałabym umrzeć w swoim domu - wyznała.
Na szczęście aktorka pokonała COVID-19 i mogła wrócić do normalnego życia. Salma Hayek nie odpuściła tempa w pracy - wręcz przeciwnie, szybko rzuciła się w wir nowych wyzwań zawodowych. Choć przyznaje, że nie odzyskała wtedy jeszcze pełni sił, pracowała na planie "House of Gucci" oraz "Hitman's Wife's Bodyguard".