Rolnik szuka żony 8: dramat Izy. Kamil pożegnał ją bez randki. Cztery osoby pojechały do domu
"Rolnik szuka żony 8" wchodzi w coraz bardziej zaawansowany etap. Rolnicy i rolniczki są coraz bliżej odnalezienia osoby bliskiej ich sercu. Zanim to jednak nastąpi, widzowie będą świadkami wielu dramatów i rozczarowań. W odcinku 31 października do domów pojechały aż cztery osoby.
"Rolnik szuka żony" to program, który doczekał się już ósmej edycji i nadal dostarcza swoim widzom wielu emocji. Fani show z zapartym tchem śledzą poszukiwania kandydatek i kandydatów na męża lub żonę, a program jak zawsze obfituje w ciekawe wydarzenia. W najnowszym odcinku byliśmy świadkami kolejnych randek oraz kolejnych rozczarowań. Aż cztery osoby pojechały do domów.
Zobacz także: Rolnik szuka żony: Elżbieta ma dość krytyki. Odpowiedziała na docinki o "kandydatach niewolnikach"
Rolnik szuka żony 8: Kamil podziękował Izie. Nawet nie zaprosił jej na randkę
W najnowszym odcinku programu "Rolnik szuka żony 8" aż cztery osoby zostały wyprawione do domów. Z domu Krzysztofa wyjechała Kasia. Kandydatka miała dość faktu, że rolnik prowadza się za rękę z Bogusią. Była rozżalona brakiem szczerości i tym, że Krzysztof nie umiał jasno się określić. Nie rozumiała, w jakim celu ma czekać na randkę i sama postanowiła opuścić dom. Najpierw wylała Krzysztofowi swoje żale, a potem poszła się pakować. Krzysztof próbował jeszcze namawiać ją, by pozostała na obiad, co zdaniem widzów pokazało, jak bardzo rolnikowi brakuje taktu.
Elżbieta także pożegnała jednego z kandydatów. Rolniczka zapowiedziała dzień randek i jako pierwszego zabrała Ryszarda. Ten musiał obejść się smakiem, bo kobieta właśnie jego postanowiła odesłać do domu. W tym czasie pozostali dwaj panowie myli samochód, co z pewnością dla widzów jest tylko potwierdzeniem domysłów, że Elżbieta szuka nie miłości, a siły roboczej. Jako drugi na randkę z Elżbietą udał się Stanisław - i zdaje się, że kandydat mocno przypadł jej do gustu. Pozostał więc Marek i Stanisław. Który skradnie serce rolniczki?
Kamil jest jednym z najbardziej cenionych przez widzów uczestników nowej edycji "Rolnika". Z komentarzy w sieci wynika, że to "fajny, szczery i normalny" chłopak, który nie owija w bawełnę i nie chce żadnej z kandydatek robić przykrości. W tym odcinku postawił kawę na ławę. W poprzednim odcinku pozostał już tylko z Izą i Joanną - po tym, jak z domu odeszła jego faworytka. Kamil zabrał na randkę Joannę. Kobieta wprost tryskała szczęściem, co najwyraźniej ujęło rolnika, bo po zaledwie jednej osobistej rozmowie podjął decyzję, że Iza jedzie do domu. Iza, kiedy poznała decyzje Kamila, była bardzo rozczarowana i nie umiała ukryć łez. Została odesłana do domu bez najkrótszej nawet randki.
Wielu fanów ocenia jego decyzje dobrze. Są zdania, że nie robił Izie nadziei i postąpił uczciwie.
Dramatów nie zabrakło także u Kamili. Najpierw była randka z Tomkiem, potem z Adamem. Na końcu był Jan, który ostatecznie został w środku nocy odesłany do domu. Wszystko przez absurdalną rozmowę na temat muchy.
Niewiele działo się za to u Stanisława. To chyba rolnik, który wywołuje najmniej emocji. Zdaniem części widzów zachowuje się tak, jakby kompletnie na kandydatkach mu nie zależało. W dzisiejszym odcinku zabrał na randkę Roksanę, ale spotkanie to wcale nie przybliżyło go ani trochę do decyzji.
Czekacie na kolejny odcinek?