Obserwuj w Google News

Michał Wiśniewski zdradził, ile zarobił za program "Jestem jaki jestem". Padła ogromna kwota

2 min. czytania
17.02.2021 07:52
Zareaguj Reakcja

Michał Wiśniewski przed laty wystąpił z byłą już żoną Martą w programie "Jestem jaki jestem". Pokazano w nim barwne życie gwiazdora Ich Troje, który był wtedy na fali popularności. Michał Wiśniewski w rozmowie z Kamilem Bałukiem zdradził, dlaczego zdecydował się wziąć udział w programie. Ile za niego zarobił?

Michał Wiśniewski
fot. Viphoto/ East News

Michał Wiśniewski wiele lat temu wystąpił w głośnym programie "Jestem jaki jestem", w którym kamery śledziły jego życie oraz ówczesnej żony -  Marty "Mandaryny" Wiśniewskiej. Od czasu emisji show minęło prawie 20 lat. Michał Wiśniewski w audycji Kamila Bałuka "Dawno temu w telewizji" zdecydował się powspominać ten czas. Lider Ich Troje zdradził, dlaczego zdecydował się wziąć udział w "Jestem jaki jestem".

Zobacz też:  Wiśniewski zdradził, dlaczego nadaje dzieciom oryginale imiona. "Przecież jesteśmy w Europie"

Michał Wiśniewski zdradził, ile zarobił za program "Jestem jaki jestem". Padła ogromna kwota

"Na show zdecydowałem się dla pieniędzy - zawsze mówiłem to szczerze. To było ponad milion dolarów. Podnieść milion dolarów - nie ma takiego człowieka, który by nie podniósł. Chyba że byłyby to rzeczy typu: Frytka, wanna, ale to nie były rzeczy w naszym stylu. My się na takie rzeczy nie godziliśmy. Powstał czasem dziwny, ale prawdziwy obraz. Mamy zamiar z Mandaryną zresztą usiąść teraz i obejrzeć te odcinki, i przypomnieć sobie, i pokomentować" - powiedział Wiśniewski.

Wiśniewski zdradził też, że większość sytuacji, która miała miejsce w programie, nie była wyreżyserowana. Dodał też, że dom przedstawiony w programie nie należał do niego.

"Większość z tych sytuacji w programie nie była aranżowana, ale ja byłem w ciągłej trasie. Gdy nagrywano "Jestem jaki jestem" była promocja Eurowizji, w związku z czym mniej graliśmy koncertów, chociaż są piękne zdjęcia z np. Nowego Jorku. Ale musieliśmy trochę poprzebywać w tym domu, żeby mieli co kręcić. To nie był też nasz dom. To był dom obok świętej pamięci Tadzia Nalepy w Józefowie" - wyznał Wiśniewski w rozmowie z Kamilem Bałukiem.

W programie nie został pokazany syn Mandaryny i Michała - Xavier. Widzowie zarzucali parze, że w ogóle nie zajmuje się dzieckiem. Tymczasem okazało, że było inaczej. Momenty z maluchem w ogóle nie zostały pokazane w telewizji.

"To nie było jak "Big Brother", kamery nie były schowane za lustrami. To był zwykły dom, ale w naszym mieszkaniu realizacja tego nie byłaby możliwa. Też Xavier był już na świecie. W programie też jest pokazane, jakbyśmy w ogóle dla tego dziecka nie mieli czasu, są takie fragmenty. Ja myślę jednak, że ani mój syn, ani Marta, jak teraz patrzy na to, tak się dziwimy czasem, że wyszliśmy na niezłych buców, bo pani Gienia tylko chodzi. Ale Kowalski nie był przyzwyczajony, że jakaś niania jest i opiekuje się dzieckiem. My realizowaliśmy życie zawodowe i mieliśmy czas dla dziecka, tylko dla telewizji to nie było interesujące, jak siedzimy z dzieckiem i się bawimy" - podkreślił.

Wiśniewski w jednej z internetowych rozgłośni radiowych zdradził, ile zarobił za program "Jestem jaki jestem". Ta kwota robi wrażenie.

"W okresie do 2005 roku zarobiłem blisko 40 milionów złotych" - powiedział w rozmowie z Newonce.

Sonda Radia ZET
####default####