Marcin Prokop ze wzruszającym apelem w Sopocie. „Zrobię coś, czego nikt z państwa się nie spodziewał”
Marcin Prokop był jednym z prowadzących trzeci dzień imprezy Top of the Top Sopot Festival. W pewnym momencie zapowiedział, że zrobi coś, czego nikt się nie spodziewa. Wygłosił poruszający apel, a wśród publiki rozległy się brawa.
Marcin Prokop podczas Top of the Top Sopot Festival zwrócił się do publiki oraz widzów. Opowiedział o Piotrze Balickim – przyjacielu z TVN, który zmaga się z rakiem. Na koniec zaapelował, co spotkało się z ogromnym entuzjazmem. Wspomniany konferansjer oraz animator publiczności leży w szpitalu.
Zobacz także: Prezenter znany z "Mam Talent" walczy z nowotworem. "Boję się, że nie przeżyję do wakacji"
Top of the Top Sopot Festival: przejmujący apel Marcina Prokopa
Kiedy występ zakończyła Kasia Nosowska, która pojawiła się na scenie wraz z synem, Mikołajem, na scenie pojawił się Marcin Prokop. Nie zapowiedział kolejnej gwiazdy, za to zaskoczył publikę.
- Zrobię coś, czego nikt z państwa się nie spodziewał. Chciałem was o coś poprosić – zapowiedział.
- W szpitalu leży chłopak, który jest bardzo ciężko chory i jest częścią naszej TVN-owej rodziny. To jest człowiek, który gdyby był zdrowy, biegłaby tutaj wśród państwa i rozgrzewałby publiczność. Oddawałby wam swoją dobrą energię. Był i może będzie najlepszy w swoim fachu. Piotrek Balicki. Chciałbym, abyście państwo oddali mu swoją dobrą energię tą, którą się dzielił, ze wszystkimi przez lata swojej pracy – opowiadał Marcin Prokop.
Publiczność rzeczywiście była zaskoczona, a po chwili rozległy się głośne brawa. Prowadzący na koniec jeszcze krzyknął: „Piotruś, jesteśmy z Tobą!”.
Piotr Balicki związany jest ze stacją TVN. Pracował m.in. jako trener w programie „Mali Giganci”. Oprócz tego zajmuje się konferansjerką, reżyserowaniem, animowaniem publiczności, jest również specjalistą do spraw autoprezentacji. W lutym tego roku przekazał smutną wiadomość.
- Mój dom to obecnie sala nr 2 gdzieś w Centrum Onkologii. Rozpocząłem dość brutalną walkę z wilkiem. Nie ma spektakularnie pozytywnych perspektyw – napisał na Instagramie.
Piotr Balicki zmaga się z czerniakiem. W majowym wywiadzie w „Mieście Kobiet” przyznał, że lekarze dają mu tylko 30% szans na pokonanie raka. Konferansjera początkowo bolała tylko ręka – to Marcin Prokop namówił go, aby dokładnie się przebadał.
Lekarze wykryli guza u Piotra Balickiego. Jak mówił: „Nie wiedzieli, co się dzieje”. Nie mogli określić, gdzie znajduje się czerniak. Poza tym jeden z medyków powiedział, że zajmował się ostatnio podobnym przypadkiem, a pacjent nie przeżył.
Polskie gwiazdy, które są nieuleczalnie chore [GALERIA]