Małgorzata Rozenek komentuje publiczne karmienie piersią. Dotąd sama tego nie pokazywała
Małgorzata Rozenek w ubiegłym roku powitała na świecie swoje trzecie dziecko. To, że znów jest mamą niemowlaka, sprawia, że często zabiera głos w sprawach, związanych z opieką nad małymi dziećmi. Dla niektórych żona Radosława Majdana urasta do rangi ekspertki. Nic dziwnego, że ona sama tak chętnie odpowiada na pytania o cienie i blaski macierzyństwa. Właśnie została zapytana o to, co sądzi na temat publicznego karmienia piersią.
Małgorzata Rozenek-Majdan nie ukrywa, że w kilka miesięcy po urodzeniu syna Henryka dość mocno poświęciła się zawodowym obowiązkom. Niejednokrotnie na Instagramie była z tego powodu krytykowana. Zarzucano jej, że nie ma jej w domu całymi dniami, choć jej synek potrzebuje kontaktu z mamą. Ona jednak zawsze ucinała tego typu rozmowy i zapewniała, że poświęca dziecku mnóstwo czasu. Nie jest tajemnicą, że "Perfekcyjna" zdecydowała się na odstawienie synka od piersi, gdy mały miał siedem miesięcy. Kiedy jeszcze karmiła, nie zdecydowała się pokazać tego w sieci - tak jak wiele innych gwiazd, na przykład Joanna Moro, Ola Żebrowska, Lara Gessler czy Monika Mrozowska.
Zobacz także: Małgorzata Rozenek pochwaliła się sukcesem syna. Stanisław zostanie projektantem mody?
Małgorzata Rozenek o publicznym karmieniu piersią
Wiele internautek może uważać, że skoro sama Rozenek nie pokazała, jak karmi Henia, to jej stosunek do publicznego karmienia jest najpewniej krytyczny. Stąd już o krok do zarzutów, że z jednej strony wspiera kobiety hasłami ze Strajku Kobiet, a z drugiej, odmawia im prawa do tak najnaturalniejszych sytuacji, jakimi jest karmienie swojego dziecka. Teraz Rozenek została o to zapytana wprost. Jak przyznała w rozmowie z portalem "Jastrząb Post", jest to coś, co kobieta - jeśli może - powinna robić. Sama karmiła synów przez dwanaście, jedenaście i teraz siedem miesięcy. Jednocześnie zauważa, że jeśli kobieta nie może karmić, nie powinna sobie robić wyrzutów sumienia.
Jeśli chodzi o publiczne karmienie - Rozenek nie widzi w tym nic niestosownego. Uważa, że skoro widok kobiecego biustu wykorzystywany jest w celach marketingowych, to tym bardziej nikogo nie powinien razić obraz karmiącej mamy.
"Nie widzę nic złego w tym, że kobieta publicznie karmi piersią. Dopóki mamy billboardy z kobietami, których piersi mają na celu sprzedanie jakichś produktów, to naprawdę nie powinniśmy się oburzać na widok matki karmiącej, szczególnie że taka mama robi to dla dobra dziecka, a wszyscy powinniśmy dbać o dzieci na świecie" - stwierdziła.
Czy tym zaskarbi sobie sympatie większej liczby mam? Być może dla wielu kobiet, które cenią rady Małgorzaty Rozenek, będzie to ważna informacja.
RadioZET.pl/AS