Małgorzata Rozenek apeluje do koronasceptyków. "Sytuacja pogarsza się z każdym dniem"
Małgorzata Rozenek to kolejna gwiazda, która odniosła się do poglądu negującego niebezpieczeństwo koronawirusa. Apeluje do koronasceptyków o to, by nosili maseczki.
Małgorzata Rozenek-Majdan z pewnością nie należy do osób, które bagatelizują rozszerzanie się koronawirusa. Gwiazda już na samym początku pandemii apelowała do fanów, by zostać w domu i w ten sposób nie narażać się na ryzyko zakażenia. "Teraz musimy się wspierać, pomagać sobie, być dla siebie dobrzy. Tylko tak przetrwamy ten trudny czas" - pisała wtedy, będąc jeszcze przed porodem, który musiał odbyć się w tym trudnym dla świata momencie.
Teraz Małgorzata Rozenek-Majdan w rozmowie z "Pudelkiem" odniosła się do sceptycyzmu w odniesieniu do choroby. Jak wiadomo, wśród gwiazd jest coraz więcej takich, które lekceważą nakazy i obostrzenia, negują pozytywne strony noszenia maseczek i wręcz wzywają do bojkotu pod płaszczem "włączenia samodzielnego myślenia". Na szczęście Rozenek do nich nie należy. Jak zauważa, z każdym dniem jest coraz gorzej a sytuacja opieki zdrowotnej pogarsza się.
Zobacz także: Wtopa na okładce z Majdanami? Internautom nie pasuje pewien szczegół [FOTO]
Małgorzata Rozenek-Majdan apeluje do koronasceptyków
Rozenek-Majdan zdradziła, że zna wielu lekarzy, którzy mają na co dzień kontakt z ludźmi chorymi.
"Nie jestem osobą, która lubi wypowiadać na temat innych osób. Znam wielu lekarzy pracujących w szpitalach jednoimiennych. Rozmawiam z nimi. Wiem, że sytuacja w Polsce pogarsza się z każdym dniem. Sytuacja bardzo mnie niepokoi, myślę o swoich rodzicach i teściach. Tak mała rzecz, jak noszenie maseczek, naprawdę nie jest to straszną niedogodnością. Może to nasz wszystkich uchronić. Nie szukajmy teorii spiskowych!" - mówi.
RadioZET.pl/AS