Małgorzata Ohme podzielila się smutną informacją. Ujawniła, jak odeszła jej mama
Małgorzata Ohme ma za sobą bardzo trudną końcówkę roku. Na początku miesiąca pożegnała mamę. Barbara Sułowska zmarła po długiej chorobie. Teraz prezenterka w najnowszym wywiadzie opowiedziała, jak odeszła jej mama.
Małgorzata Ohme na swoim blogu i w wielu wypowiedziach nawiązywała do relacji ze swoją mamą. Barbara Sułowska od dawna chorowała, a ostatnie lata były dla niej bardzo trudne. W tym wszystkim cały czas towarzyszyła jej córka, prezenterka TVN. Małgorzata Ohme była także przy śmierci mamy, a tuż po informacji o jej odejściu wspomniała, że "mama podarowała jej piękną śmierć". W niedawnym wywiadzie gwiazda "Dzień Dobry TVN" opowiedziała, jak wyglądały ostatnie chwile Sułowskiej.
Zobacz także: Małgorzata Ohme zaapelowała w ważnej sprawie. Internauci masowo udostępniają jej wpis [FOTO]
Małgorzata Ohme wzruszająco o śmierci mamy
W rozmowie z "Vivą" Malgorzata Ohme zauważyła, że choć śmierć jest zawsze trudnym przeżyciem, to jednak może też być prezentem. Jak przyznała, jest to tak intymny moment, że dopuszczenie kogoś, możliwość bycia przy czyjejś śmierci jest prawdziwym wyróżnieniem. Co więcej, obserwacja tego, jak odchodzi ktoś bliski, pozwala oswoić się z tym trudnym tematem i inaczej spojrzeć na swoją przyszłą śmierć.
"Dopuszczenie kogoś do tak intymnego momentu, jak odchodzenie, to według mnie ogromne wyróżnienie. Oswajasz ból, oswajasz wreszcie samą śmierć. A jeśli ktoś odchodzi tak jak moja mama, łagodnie, zasypiając powoli wśród najbliższych, to naprawdę zmniejsza lęk przed naszym własnym odchodzeniem" - wyjaśniła gwiazda " Dzień Dobry TVN".
Ohme podkreśliła, że długa choroba mamy i świadomość, że diagnoza lekarzy jest jednoznaczna, pozwoliła w pewien sposób przygotować się na tę śmierć. Jak zauważyła, jej mama cieszyła się z tego, że ma córkę obok w tak ważnym momencie.
"Widziałam w jej oczach miłość i wzruszenie, że jestem obok. Powiedziała tylko nagle, że mam ładny uśmiech, trochę mnie to zaskoczyło, bo mówiła to w taki sposób, jakby nagle to odkryła. Gdy odchodziła, trzymałam ją za rękę. Bardzo spokojnie, powolutku zasypiała. Powiedziałam: "Mamo, bardzo cię wszyscy kochamy. I pozdrów tatę". I wtedy po jej policzku spłynęła łza, a ona się lekko uśmiechnęła. Dla mnie to było więcej niż wyznanie miłości" - powiedziała prezenterka.
RadioZET.pl/AS