Obserwuj w Google News

Maja Sablewska opowiedziała o pracy w Polsacie. Wbiła szpilę TVN? "Poczułam się potrzebna"

2 min. czytania
21.09.2022 19:22
Zareaguj Reakcja

Maja Sablewska, która przez lata była gwiazdą TVN, powraca na ekrany w nowym programie Polsatu. W wywiadzie prezenterka opowiedziała o swoim nowym zawodowym wyzwaniu. Pozwoliła sobie na drobną złośliwość pod adresem byłych pracodawców?

Maja Sablewska
fot. screen: YouTube TVN Style

Maja Sablewska związała się z show-biznesem jako menadżerka Mariny Łuczenko i Dody, ale ogólnopolską popularność przyniosła jej współpraca z TVN. Dzięki programom takim jak "X Factor", "Sablewskiej sposób na modę", czy "Sablewska od stylu" stała się jedną z gwiazd stacji. Wiele osób było zawiedzionych, kiedy zniknęła z ekranów i nie kryło radości, kiedy ogłoszono, że wraca do telewizji w nowym programie Polsatu. W rozmowie z portalem Pomponik Maja zdradziła szczegóły dotyczące formatu. Czy pozwoliła sobie na drobną uszczypliwość pod adresem TVN?

Redakcja poleca

Maja Sablewska o swoim powrocie na ekrany. Jaki program poprowadzi w Polsacie?

Maja Sablewska pojawi się na antenie Polsat Cafe w polskiej edycji programu "10 lat mniej w 10 dni". Nie ukrywa, że założenie formatu bardzo jej się podoba.

- Widziałam już pierwsze efekty programu, który zrobiliśmy i jestem bardzo zadowolona. To jest program na licencji brytyjskiej, po raz pierwszy w Polsce. Poza tym, że prowadzę te program, to też jestem odpowiedzialna za metamorfozy, a to najbardziej lubię robić. To jest format, który z góry nadaje pewien charaktery i zasady, których musimy się trzymać. Oczywiście, polskie realia są nieco inne, w związku z tym musieliśmy go dostosować do polskich kobiet, ale to się udało. Mam wrażenie, że zrobiliśmy coś dobrego, coś pożytecznego, coś, co jest potrzebne teraz w telewizji, a co do reszty, to chciałabym, żeby ten program obronił się sam. Robiąc ten program poczułam się potrzebna - zdradziła w rozmowie z Pomponikiem.

Czy to oznacza, że współpraca z TVN w pewnym momencie przestała się układać, a Sablewska nie czuła się potrzebna? Prezenterka przyznała, że potrzebowała zmiany.

- Nie chcę wnikać, ani do swojej przeszłości, ani do tego, co było, ale przychodzi taki czas, ja sobie zrobiłam przerwę od telewizji i w zasadzie wróciłam do telewizji, zmieniając barwy. Zawsze lubiłam słoneczko, zawsze lubiłam kawę, wszystko pasuje. Ta zmiana była mi potrzebna. I ja też się poczułam potrzebna. Pomyślałam sobie, że to jest najlepszy czas na telewizję dla mnie. Zabrzmi to górnolotnie, ale to jest dokładnie ten moment i to wiesz. Nigdy nie miałam problemów z ego, ale wiem, że trudno się z nim zaprzyjaźnić - podsumowała.

Mai życzymy szczęścia na nowej zawodowej drodze.

####default####