Łukasz Karpiński trafił do szpitala. Zachorował podczas nagrań "One Night Squad"
Łukasz Karpiński dał się poznać widzom TVN w programie "Hotel Paradise". Uczestnik randkowego show pojawi się w kolejnej produkcji stacji - "One Night Squad". Podczas nagrań do programu 24-latek poważnie się rozchorował i musiał pojechać do szpitala.
Łukasz Karpiński to jeden z najbardziej kontrowersyjnych uczestników programu "Hotel Paradise". Mężczyzna wystąpił w drugiej edycji randkowego show na TVN7. Choć początkowo skradł uwagę widzów, szybko ich do siebie zniechęcił. Powodem było to, w jaki sposób traktował podrywane uczestniczki. Łukasz odpadł z programu i nie wygrał głównej nagrody, jednak nie ma zamiaru zniknąć z show-biznesu.
Wkrótce zobaczymy go w nowym programie stacji. Mowa o kręconym na Zanzibarze "One Night Squad". Okazuje się, że dla uczestnika udział w programie nie zawsze był przyjemny. Podczas pobytu na afrykańskiej wyspie najpierw został oparzony przez meduzę i dostał gorączki, a następnie poważnie się rozchorował i musiał trafić do szpitala.
Zobacz także: Hotel Paradise: Łukasz został brutalnie napadnięty. Ma dotkliwe obrażenia [FOTO]
Uczestnik "One Night Squad" Łukasz Karpiński trafił do szpitala
Łukasz Karpiński w rozmowie z "Pomponikiem" wspominał swój pobyt w szpitalu na Zanzibarze. Przyzwyczajony do europejskiej opieki medycznej, był zaskoczony stanem placówki. Lekarze zadbali o jego powrót do zdrowia, a po przylocie do Polski Łukasz wykonał serię dodatkowych badań.
- W połowie sezonu zatrułem się czymś. Nie wiem, co to było. Od rana miałem wymioty. Musiałem pojechać do szpitala, bo tabletki mi nie pomagały [...] Jeśli chodzi o wymogi sanitarne, to mówią, że sanepid tam jest. Jednak chyba go nie ma. Jak tam się wchodzi do szpitala, to niby wszystko jest fajnie, ale czuć, że coś jest nie tak. To jest Afryka - powiedział.