Lara Gessler cierpi na przewlekłą chorobę. Odziedziczyła ją jej maleńka córka
Lara Gessler, córka Magdy Gessler, niedługo po raz drugi zostanie mamą. 21 października 2020 roku przyszło na świat jej pierwsze dziecko – dziewczynka Nena. Influencerka chętnie dzieli się swoimi przeżyciami z obserwatorami w mediach społecznościowych. Tym razem wyznała, że cierpi na przewlekłe schorzenie.
Lara Gessler przez długi czas trzymała się z dala od polskiego show-biznesu. Chciała zająć się gastronomią, podobnie jak jej mama. Sławę i sympatię zyskała po udziale w programie „Ameryka Express”. Nie zrezygnowała z kulinariów – współprowadzi cukiernię „Słodki Słony”, a także napisała książkę z autorskimi przepisami na potrawy.
Zobacz także: Lara Gessler chwali się ciążowym brzuszkiem. Fani zachwyceni. "Bije od Ciebie szczęście"
Lara Gessler i jej córka zmagają się z AZS
Influencerka i jej córka, Nena, cierpią na AZS – atopowe zapalenie skóry. Schorzenie nie zagraża ciężarnej Larze Gessler, nie jest też groźne dla zdrowia dziecka. Może objawiać się również okresowo, ale dzięki odpowiednim kremom i odrobinie cierpliwości jest możliwość złagodzenia świądu, suchości skóry i bólu.
Atopowe zapalenie skóry jest uwarunkowane genetycznie – jeśli jedno z rodziców na nie cierpi, szanse wystąpienia u dziecka wynoszą 30%. Lara Gessler podkreśla, że u dzieci AZS objawia się wcześnie, ale może zniknąć z wiekiem. Influencerka opowiedziała, z czym się zmaga, przy okazji reklamując markę skutecznych kremów.
- Jakiś czas temu mówiłam Wam o tym, że mam AZS - atopowe zapalenie skóry. To przypadłość, która męczy wiele maluchów. Większość z nich z tego wyrasta, ale niektórzy – tak jak ja – nie. U mnie objawia się to sezonowo, kiedy jest zimno i wieje wiatr. Skóra jest wtedy bardzo przesuszona, swędzi a czasami najzwyczajniej w świecie boli – pisze Lara Gessler na Instagramie.
Influencerka kontynuuje, pisząc, że „cerę bobasa w domu ma tylko tata”. Twierdzi, że jest wierna jednej marce – w czasach nastoletnich produkty reklamowanej firmy pozwoliły jej uporać się z trądzikiem. Dziś korzysta jedynie z kremu myjącego oraz balsamu na bazie wody termalnej. Dzięki temu dolegliwości związane z AZS nie są aż tak dotkliwe.
Pod postem Lary Gessler pojawiły się dziesiątki komentarzy. Wypowiadają się osoby, które same cierpią na AZS, a także mamy, które zachwalają kosmetyki – doskonale sprawdzały się u ich dzieci.
- Również mam i ja ten zestaw. Córka się nimi smaruje i objawy przechodzą - czytamy.
- Uwielbiam te kosmetyki, uważam, że na suchą skórę dziecka (i mamy) są najlepsze. My używamy z polecenia belgijskich pediatrów! - chwali się jedna z mam.
Polskie gwiazdy, które są nieuleczalnie chore [GALERIA]