Obserwuj w Google News

Elżbieta II musiała odrzucić prośbę synowej. Wszystko przez protokół

2 min. czytania
19.01.2021 14:23
Zareaguj Reakcja

Elżbieta II i książę Filip mają czwórkę dzieci, ale podobno królowa szczególną troską od zawsze darzy najmłodszego syna, o czym świadczy na przykład fakt, że nadając mu tytuły, odstąpiła od zwyczajów. Zdawałoby się, że kiedy książę się ożenił, pewne odstępstwa będzie mogła zrobić także dla synowej. Niestety, na prośbę Zofii zareagowała odmową.

Królowa Elżbieta II
fot. EAST NEWS

Królowa Elżbieta II ze względu na swoje stanowisko często musi dokonywać trudnych decyzji. Jest to o tyle trudniejsze, że wiele z nich dotyczy jej najbliższych. Okazuje się, że była nieugięta nawet w odniesieniu do żony swojego ukochanego najmłodszego syna - Edwarda. Zdaniem obserwatorów, najmłodszy syn Elżbiety i Filipa jest tym dzieckiem, które zawsze cieszyło się szczególną sympatią.

Kiedy w 1999 roku Edward ożenił się z Sophie Rhys-Jones, zwyczajowo dostał tytuł hrabiego Wessex i dodatkowo wicehrabiego Severn. Ten drugi tytuł nadała synowi z naruszeniem królewskich zasad. Być może dlatego żona Edwarda sądziła, że jej prośba, wiążąca się również ze złamaniem protokołu, zostanie spełniona.

Zobacz także: Królowa Elżbieta II zaliczyła wpadkę na Twitterze. Nietypowy wpis już zniknął z jej konta

Królowa Elżbieta II odrzuciła prośbę synowej

W najnowszym numerze "Vanity Fair" ukazał się komentarz obserwatorki brytyjskiej rodziny królewskiej, Katie Nicholl. Znawczyni wyjaśnia, że Zofia, która po mężu otrzymała tytuł hrabiny Wessex, wolałaby być nazywana księżniczką. Niestety, ten tytuł zarezerwowany jest dla kobiet, które bezpośrednio wywodzą się z królewskiego rodu i są potomkami królowej - a to nie dotyczy niestety Sophie. Z tego względu, jak informuje "Plejada", królowa nie była prośbie hrabiny przychylna.

RadioZET.pl/Plejada/AS

####default####