Obserwuj w Google News

Korwin-Piotrowska zwyzywała Wojewódzkiego. Prawda wreszcie wyszła na jaw. "Ustawka"

Anna Skalik
2 min. czytania
23.03.2022 14:14
Zareaguj Reakcja

Karolina Korwin-Piotrowska zwyzywała Kubę Wojewódzkiego w jego programie, co zszokowało fanów dziennikarza. Prawda wreszcie wyszła na jaw. Król TVN znów postanowił zagrać sobie na emocjach odbiorców.

Kuba Wojewódzki i Karolina Korwin-Piotrowska
fot. Instagram/Kuba Wojewódzki/screen

Karolina Korwin-Piotrowska zdecydowała się na udział w programie Kuby Wojewódzkiego po 18 latach, od kiedy pierwszy raz zasiadła na jego kanapie. Dziennikarz zapowiedział to spotkanie w bardzo nietypowy sposób, od razu rozgrzewając odbiorców do czerwoności. W jego mediach społecznościowych pojawiło się krótkie wideo, będące zapowiedzią odcinka. Materiał ten obserwatorów Wojewódzkiego wprawił w nie lada osłupienie. Widać na nim jak Korwin-Piotrowska urządza dziennikarzowi awanturę z wyzwiskami, a następnie opuszcza studio.

Przyszłam tutaj po 18 latach i widzę, że zrobiłam bardzo duży błąd, za który mogę tylko siebie przeprosić. Niestety, nic się nie zmieniłeś. Dalej jesteś głupim ciulem i debilem 60-letnim i nawet twoje ojcostwo tego nie zmieni - powiedziała dziennikarka, po czym wstała z kanapy i wyszła.

Zobacz także: Karolina Korwin-Piotrowska ujawnia szokujące sceny na planie "Top Model". "Próbowano mnie pobić"

Awantura Korwin-Piotrowskiej u Wojewódzkiego była "ustawką"

Wielu internautów, a także osób z show-biznesu, uwierzyło w to, że w programie rzeczywiście doszło do takiej sytuacji. Zamieszanie u Wojewódzkiego skomentowała nawet Doda, która w krytycznych słowach oceniła dziennikarkę, mówiąc, że już dawno powinna wyciągnąć wnioski, a także zasugerowała, że Korwin-Piotrowska nie jest właściwą osobą do pisania o mobbingu, bo to m.in. ona jest za to zjawisko odpowiedzialna.

Redakcja poleca

Większość internautów od razu zajęła stanowisko po którejś ze stron: część osób było po stronie Wojewódzkiego, natomiast wiele osób przyznało, że wyzwiska, którymi obdarzyła go Korwin-Piotrowska od dawna mu się należały.

Ostatecznie prawda wyszła na jaw. Po emisji pełnego odcinka we wtorkowy wieczór widzowie show Wojewódzkiego dowiedzieli się, że wszystko to było celowym zagraniem, które miało pokazać, jak łatwo jest wyrwać coś z kontekstu i zmanipulować odbiorcę. Dopiero teraz, po emisji odcinka, dziennikarz TVN pokazał nieco dłuższy wyrywek wyemitowanego już odcinka, w którym widzimy już jak Korwin-Piotrowska wraca na sofę u Wojewódzkiego, a ten bije jej brawa i przekonuje, że należy się jej aktorska nagroda.

Jak się jednak okazuje, cała "ustawka", byłe nie tylko promocją odcinka, ale przede wszystkim nowego przedsięwzięcia Kuby, który rusza ze swoim formatem, zatytułowanym "Ciąg dalszy" na platformie Player. To dopiero tam mogliśmy zobaczyć, jak powstaje cała "scenka".

Masz świadomość, że to ty jesteś matką chrzestną chamstwa w Polsce. Przecież wiesz o tym. A ty powiesz: "K**a, jesteś chamem tak jak zawsze". Dobra? I wychodzisz - zwrócił się Wojewódzki do Korwin-Piotrowskiej. Gramy to tak, jakby to był fragment programu. Ja powiem: "Karolina, ale błagam cię" - ustalili i przeszli do realizacji, której efekt widzieliśmy już na filmiku.

Genialne. Chodź, chodź. My to w Gdyni pokażemy w kategorii krótki metraż - ocenił Wojewódzki.

To już kolejna tego typu marketingowa "zagrywka". Jakiś czas temu Wojewódzki zapowiedział koniec swojego programu w TVN, po czym stwierdził, że zrobił to celowo, by wyśmiać plotkarskie serwisy.

Galeria
9 Zobacz galerię
fot. EAST NEWS
####default####