Katarzyna Warnke zdobyła się na szczere wyznanie. To jej "coming out"?
Katarzyna Warnke od kilku lat jest żoną Piotra Stramowskiego. Tymczasem aktorka właśnie zdobyła się na szczere wyznanie, które określić można swoistym "coming outem". "Od zawsze czuję się inna" - wyjawia gwiazda filmów Vegi.
Katarzyna Warnke należy do grona najbardziej wyrazistych polskich aktorek. Choć sama stroni od mediów i strzeże swojego życia prywatnego, które wiedzie od kilku lat z Piotrem Stramowskim, jest wszystkim bardzo dobrze znana m.in. dzięki jej wyrazistym rolom w filmach Patryka Vegi. Ceniona jest za szczerość w swoich wypowiedziach, naturalność oraz niebanalną urodę. Jej związek z młodszym o ponad dziesięć lat kolegą po fachu jest jednym z najgorętszych w showbiznesie. Teraz Warnke zdecydowała się na komentarz, który z pewnością zwróci na nią uwagę fanów.
Zobacz także: Małgorzata Rozenek skrytykowana za udział w Paradzie Równości. "Szkoda, że chłopcy są w to wkręceni"
Katarzyna Warnke wyznaje: "Jestem LGBT"
W swoim najnowszym wpisie na Instagramie Katarzyna Warnke dzieli się zdjęciem z Parady Równości, na którą udała się w sobotę, 19 czerwca. Aktorka nie tylko stwierdziła, że wzięła udział w wydarzeniu, ale też dodała kilka szczerych słów, które można nazwać pewnego rodzaju coming outem. W długiej wypowiedzi aktorka przyznała, że od zawsze czuła się inna i zawsze "była ciekawa gejów", o których wiedziała, że ją otaczają, ale nie nigdzie ich nie było. Teraz jednak wie, że przeciwnie - byli zawsze, ale musieli się ukrywać.
"Warsaw Pride Parade - dziś trochę osobiście. Od zawsze byłam ciekawa gejów, już nie mówiąc o reszcie literek... Ale w Grudziądzu ich nie było, na studiach w PWST ich nie było, w Starym Teatrze ich nie było. I nawet nie chodziły o NICH słuchy. Ale na szczęście już w Teatrze Rozmaitości byli i było też ICH wokół wielu, i było też o nich wiele. I cóż, odtąd - muszę przyznać, że ZAWSZE najlepsze imprezy, najdłuższe i najdramatyczniejsze przyjaźnie - zawsze z nimi" - pisze Warnke. I dalej zdobywa się na odważne wyznanie i stwierdza, że środowisku osób LGBT+ czuje się swobodniej.
"Zastanawiałam się, dlaczego tak to w moim życiu się układa?.. Chyba po prostu jestem LGBT+. Czuję się od zawsze INNA, od zawsze odstaję, jestem „zbyt intensywna”, „ekscentryczna” itp., itd. Być może dlatego wśród Was czuję się swobodniej, jakoś akuratnie. Nota bene: wiem, że geje byli za moich czasów w Grudziądzu, byli w PWST, ale się nie ujawniali. Bo nie czuli, że mogą. I to jest zawsze tragiczne. Bo właśnie po to żyjemy, aby być sobą i dzielić się tą radością, niby banał. A tak to trudno osiągnąć. A więc w tę tropikalną warszawską noc, życzę wszystkim udanej zabawy pod tęczową flagą. I dzięki, że jesteście" - zakończyła.
W komentarzach pojawiło się wiele kolorowych serduszek oraz wyrazy zrozumienia od internautów. Wiele osób dziękuje aktorce za te słowa i przekonuje, że podobną historię mogą odpowiedzieć o sobie. Nie zabrakło też serduszka od samego Piotra Stramowskiego.