Obserwuj w Google News

Katarzyna Grochola była bita przez swojego męża. Pisarka opowiedziała o przemocy w związku

2 min. czytania
08.12.2020 18:11
Zareaguj Reakcja

Katarzyna Grochola gościła w "Dzień Dobry TVN". Znana pisarka opowiedziała o przemocy w związku i traumatycznych doświadczeniach z tamtego okresu. Katarzynie Grocholi nie było łatwo odejść od swojego oprawcy.

Katarzyna Grochola
fot. Kamil Piklikiewicz/ East News

Katarzyna Grochola była gościem "Dzień Dobry TVN". Tematem rozmowy była przemoc domowa, która w okresie pandemii koronawirusa jeszcze bardziej się zwiększyła. O tym, jak ciężko odejść od swojego oprawcy opowiedziała Katarzyna Grochola. Pisarka doświadczyła agresji i przemocy ze strony pierwszego męża. Na antenie "Dzień Dobry TVN" opowiedziała o traumatycznych doświadczeniach.

Zobacz też:  Dorota Szelągowska ruszyła z nowym programem. Nie wszystkim się jednak spodobał

Katarzyna Grochola opowiedziała o przemocy w związku. Gwiazda podzieliła się traumatycznymi doświadczeniami

"Przypominam sobie sytuację, kiedy mój oprawca wyrwał spode mnie krzesło i uderzył mnie nogą krzesła, które pękło, w kark. W tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi i zjawili się nasi znajomi z Książenic. Weszli do domu, ja nie wiedziałam, co się dzieje, trzymałam się za kręgi. On powiedział: „Kasieńka się uderzyła, muszę jej przyłożyć lód”. Ja nagle poczułam się taka zaopiekowana, a oni byli zachwyceni, że on jest dla mnie tak miły"  - mówiła Katarzyna Grochola w "Dzień Dobry TVN'.

Gwiazda wiedziała, że nie może tak być traktowana. I Choć złożyła doniesienie na policję, wycofała je. Bała się, że o wszystkim dowie się jej mąż.

"Ja również byłam na policji z przyjacielem mojego męża. Złożyłam doniesienie, miałam świeże ślady od duszenia na szyi. Pod koniec rozmowy natychmiast to odwołałam. Nie pozwoliłam spisać protokołu. Świadomość, że wrócę do domu, gdzie on będzie i dowie się o tym, była paraliżująca" - wspominała w "Dzień Dobry TVN".

Odważyła się przerwać przemocowy związek dzięki swojej córce Dorocie Szelągowskiej.

"Właściwie, gdyby nie moja córka, to trwałoby dłużej. Nie był to mój pierwszy związek, nie miałam z tym facetem dzieci, jakichkolwiek wspólnot. Wydawało się, że wszystko przebiegnie łatwiej. Nie przebiegło" - powiedziała Grochola.

Grochola powiedziała też, że przemoc w tym związku była obecna od początku do końca - przez trzy lata.

"Przemoc trwała od początku związku do samego końca. Dlatego mimo wysokiego IQ będę zawsze stawać po stronie ofiar. Nie mamy pojęcia w którym momencie, to co bierzemy za miłość, albo cudowną zazdrość, która jest objawem miłości, albo opiekę przemienia się w kontrolę, absolutne zaburzenia osobowości, przymus" - powiedziała Grochola. 

Warto podkreślić, że Katarzyna Grochola jest ambasadorką kampanii "Stop Przemocy Wobec Kobiet".

Sonda Radia ZET

RadioZET.pl

####default####