Jasnowidz Wojciech Glanc ujawnia przerażającą wizję na 2039 rok. "Ludzie będą chować się w bunkrach"
Jasnowidz Wojciech Glanc opublikował przerażającą wizję na 2039 rok. Zapowiada wielką katastrofę, która odmieni losy całej cywilizacji. Ludzie będą szukać schronienia w bunkrach i piwnicach, bo zaatakuje nas tajemniczy wirus. Jest coś, co przeraża jeszcze bardziej. Polska ma zacząć znikać z mapy świata.
Jasnowidz Wojciech Glanc to jeden z najbardziej znanych polskich jasnowidzów, który obok Krzysztof Jackowskiego regularnie dzieli się w sieci swoimi wizjami dotyczącymi przyszłości. Niektóre z nich są bardzo przerażające, jak ta dotycząca czwartej fali koronawirusa i depopulacji kraju. Wygląda na to, że najnowsza przepowiednia jest jeszcze bardziej mroczna. Jasnowidz Glanc zapowiada, że z powodu katastrofy ludzie przez dziesięć lat będą chowali się w bunkrach. Wizja ta, choć nie dotyczy najbliższych miesięcy, nie napawa jednak optymizmem. Co dokładnie widział Glanc?
Zobacz także: Jasnowidz Glanc miał przerażającą wizję przyszłości. Mówi o czwartej fali i depopulacji kraju
Jasnowidz Wojciech Glanc: przerażająca wizja 2039 roku
Jak w niedawnym materiale zapowiada jasnowidz Glanc, będzie to "wizja-ostrzeżenie" dotycząca 2039 roku, którą przekazał mu tajemniczy "podróżnik w czasie". Co ma się wydarzyć za osiemnaście lat? Jak przekonuje Glanc, 2039 będzie rokiem, który ma odmienić cały świat i wybuchnie w nim "dziwna zaraza". Nie będzie to jednak coś, co znamy z dzisiejszych doświadczeń, ale nie sama katastrofa będzie najbardziej przerażająca, tylko fakt, że jej konsekwencje ludzkość odczuwać będzie przez dziesięć lat.
"Odmieni całkowicie świat. W tym roku ma nastąpić katastrofa, która wymusi na ludziach chowanie się w bunkrach, piwnicach, albo przygotowanych naprędce bunkrach w piwnicach. To będzie trwało dziesięć lat. Dziesięć lat takiego ukrywania się. 2039 rok ma być absolutnie przełomowy dla całej cywilizacji. To będzie rok dziwnej zarazy. Mam tu dylemat, bo postrzegamy zarazę tak, jak dzisiaj jest - wirus: kichamy, prychamy. To będzie coś zupełnie innego. To będzie rodzaj wirusa, który będzie połączeniem natury z nanotechnologią. Będzie to twór człowieka. Ten wirus ujawni się przede wszystkim w środku Europy. Domyślamy się, gdzie" - mówi tajemniczo Glanc.
"Będzie to zwieńczenie wysiłków pewnej organizacji, którą można zaklasyfikować jako religię czy rodzaj filozofii. Ta grupa istnieje i skupia wokół siebie najbogatszych, najbardziej wpływowych ludzi z Polski, Iranu, Iraku, Włoch, Luksemburga. Można określić ją mianem klasztoru, a jej siedziba jest w Watykanie. Wirus ten będzie stworzony wedle instrukcji, której część już posiada Watykan w swoich skarbcach. Zostanie pokazany hologram urządzenia, które potrzebuje drugiej części, aby ta informacja została z niego wyciągnięta w pełni. Ta informacja zostanie znaleziona w niedługim czasie gdzieś pod wielką, pradawną budowlą. Chciałem dopytać, co to za budowla, ale podróżnik w czasie nie chciał tego powiedzieć. Gdybym wiedział, to nie przeżyłbym kilku kolejnych dni" - mówi Glanc.
Dalej jasnowidz twierdzi, iż ta grupa ludzi już poszukuje tego drugiego elementu, ale jeszcze nie wie, gdzie dokładnie go szukać.
"Wiedzą, czego szukają, wiedzą mniej więcej gdzie, i już tego szukają. To jest druga część pojemnika z jakiegoś stopu, która w momencie połączenia, jak "puszka Pandory" ujawni zawarte w niej informacje. To będzie okryte jeszcze przed 2039 rokiem, ale jeszcze nie wiem, kiedy" - dodaje.
Według "podróżnika w czasie", o którym mówi Glanc, wirus będzie działał inaczej, niż normalny, znany nam wirus.
Jasnowidz Glanc o nowym wirusie i tajemniczej cywilizacji
"Ten wirus ma przede wszystkim wpływać na emocje i odporni na niego będą tylko ludzie o wysokim ilorazie racjonalizmu - to jest chyba jakiś nieznany jeszcze koncept - którego wyliczanie będzie znane pod koniec "szaleństwa", które będzie się działo po 2039 roku. Ten iloraz pozwoli przeżyć to, co będzie się działo. Ten wirus będzie wyolbrzymiał emocje strachu, fobii. Ludzie będą się bali zagrożeń, których nie ma, a które będą dla nich skrajnie realne. Będą tak silne, że wręcz namacalne. Ludzie będą odczuwać objawy chorobowe i będą umierać, ale będzie to rodzaj histerii".
Co więcej, według Glanca wirus będzie wstępem do oficjalnego kontaktu z cywilizacją, która już jest na świecie i żyje z nami. Ujawnił, jak przedstawiciele tej tajemniczej cywilizacji wyglądają.
"Żeby jednak ujawnić to współistnienie, trzeba wyeliminować słabą emocjonalnie cześć społeczeństwa. Najbardziej dotknięta tym obszarem będzie środkowa część Rosji. To będzie początek znikania z mamy świata Polski (...) Niestety, wyeliminowane zostanie 70 procent populacji. W tym okresie ma się tworzyć coś, co zastąpi rząd. To będą ludzie o wybitnych umysłach, którzy będą powoli zaznajamiani z technologiami, które znane są tej cywilizacji. Ci ludzie są potomkami najstarszych cywilizacji świata, które uważamy za wymarłe. Na ulicy wyglądają jak zwykli przechodnie".
"Tak realne odczucia zdarzają się bardzo rzadko" - podsumowuje przepowiednię Glanc.