Ilona Felicjańska o alkoholizmie: "Świetnie nam się piło"
Ilona Felicjańska od lat zmaga się z uzależnieniem od alkoholu. Modelka otwarcie przyznaje się do swojej choroby i często opowiada o swoich zmaganiach. W jednym z ostatnich wywiadów przyznała, że walka z alkoholizmem toczy się każdego dnia. Jednak, jak twierdzi, kiedy się napije, nie żali się, że znów miała nawrót. Po prostu napiła się - i już.
Ilona Felicjańska od wielu lat jest uzależniona od alkoholu. Początkowo na ten temat pojawiały się tylko plotki, ale w 2010 roku modelka sama przerwała milczenie i przyznała, że pierwszą terapię przeszła już siedem lat wcześniej. Niestety, mimo wielu prób, nadal nie udaje się jej zerwać z nałogiem i co pewien czas, kiedy nie radzi sobie z emocjami i problemami, wraca do picia. Tak też było w tym roku, bo na początku kwietnia ogłosiła, że wraca na odwyk. Teraz opowiedziała o tym, że walka z alkoholizmem toczy się każdego dnia, ale nie będzie biczować się za to, że czasem nie daje rady uniknąć picia.
Ilona Felicjańska szczerze o alkoholizmie
"Każdego dnia próbuję nie pić. Ale jeżeli się napiję, nie chcę mówić: "Ojej, miałam nawrót", "Ojej, wróciłam do choroby". Nie. Po prostu się napiłam. Żeby kolejnego dnia wstać i powiedzieć: "A dzisiaj będę trzeźwa"" - powiedziała.
Przyznała też, że zdaje sobie sprawę z tego, że alkohol jest niszczący i źle wpływa na związek, ale zauważyła, że... czasem "świetnie się piło".
"Alkohol nas oddala, alkohol nas niszczy. Ale z drugiej strony nie chcę codziennie powtarzać, że alkohol jest zły. Świetnie nam się piło czasami. A czasami nam się nieświetnie piło. Podejmujemy decyzję, że z szacunku dla naszej relacji, dla naszej miłości, naszego ciała, że chcemy być trzeźwi" - wyznała.
Ilona Felicjańska: trafiliśmy do więzienia bez powodu
W programie "Uwaga!" zdradziła, z czego wynika picie. Nawiązała też do sytuacji z ubiegłego roku, kiedy wraz z mężem trafili do aresztu.
„Kolejna sprzeczka, kolejny wypity alkohol, kolejne nieradzenie sobie z emocjami, z pokładem miłości i pasji, której nie potrafiliśmy z siebie wydobyć. Tak naprawdę bez żadnego powodu do tego więzienia trafiliśmy" - powiedziała. (Przypomnijmy, że zarzucono im wtedy "naruszenie nietykalności cielesnej" innej osoby).
RadioZET.pl/AS