Obserwuj w Google News

Gwiazdy wspierają protest mediów. "Dzieją się w Polsce złe rzeczy"

3 min. czytania
10.02.2021 22:05
Zareaguj Reakcja

Protest niezależnych mediów był najgłośniejszym wydarzeniem ostatnich dni. 10 lutego dziesiątki portali informacyjnych, rozgłośni radiowych oraz stacji telewizyjnych wyświetlały jedynie komunikat z informacją o proteście. Akcja odbiła się szerokim echem. Włączyły się do niej także tysiące artystów, aktorów, celebrytów i gwiazd telewizji.

Media bez wyboru
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

"W tym miejscu powinnaś / powinieneś zobaczyć stronę główną. Jeśli plany rządu się powiodą, możesz jej kiedyś nie zobaczyć naprawdę. Możesz też stracić możliwość korzystania z innych mediów i źródeł informacji" - głosił komunikat, który 10 lutego czytelnicy mogli zobaczyć w dziesiątkach serwisów internetowych - także na stronie RadioZET.pl.

W akcję protestacyjną przeciw nakładaniu na niezależne media nowych podatków włączyły się dziesiątki podmiotów: portali informacyjnych, rozgłośni radiowych czy stacji telewizyjnych. Oprócz samych mediów protest wsparły osoby, które z mediów dobrze znamy: gwiazdy telewizji, aktorzy, muzycy, celebryci i nie tylko.

Zobacz także: Wiadomo, dlaczego Anna Mucha straciła pracę w TVP: "Okazała się zbyt kontrowersyjna"

Gwiazdy wsparły protest mediów

Za niezależnymi mediami murem stanęły m.in. Joanna Koroniewska, Barbara Kurdej-Szatan, Agata Młynarska, Anna Dereszowska, Małgorzata Socha, Ola Żebrowska, Natalia Kukulska, Maja Ostaszewska, Małgorzata Rozenek, Przemysław Kossakowski i wiele, wiele innych osób. Oto wybrane komentarze gwiazd do obecnej sytuacji.

"To nie jest kolejny NIC nieznaczący łańcuszek. Jestem w szoku, że dożyłam takich czasów. Ale fakt, że tyle osób, przedstawicieli mediów i przede wszystkim samych MEDIÓW, którym na co dzień nie jest po drodze, się jednoczy, jest jasnym i mocnym sygnałem, że dzieją się w Polsce złe rzeczy" - napisała Joanna Koroniewska.

Przemysław Kossakowski zauważył, że każdy z jego programów, cieszących się dużą popularnością, został zrealizowany dzięki wpływom z reklam.

"Produkcja wszystkich programów, które współtworzyłem, począwszy od "Szóstego Zmysłu", przez "Inicjację", "Wtajemniczenie" aż po "Down the Road" była możliwa tylko dzięki wpływom z reklam. Tym różnimy się od nadawców wspieranych z budżetu państwa. Rozumiem ludzi, którzy wybierają media publiczne, ale rozważcie, proszę, czy chcecie żyć w świecie, w którym nie ma innego wyboru" - napisał.

Filip Chajzer zauważył, że to bardzo ważny dzień w historii mediów.

"Jest 8:00 - właśnie powinniśmy zaczynać "Dzień dobry TVN". Nie zaczniemy. Nie tylko my. Szacunek dla Wszystkich redakcji, które są dziś razem. To bardzo ważny dzień w historii polskich mediów" - napisał.

Swoje zdanie oraz słowa wsparcia wyraziła także Patrycja Markowska.

"Polityka. Interesy. Najpierw zagarnęli nam sędziów, potem poszli po kobiety, teraz przyszedł czas na media. NIE! NIE! NIE! #mediabezwyboru" - napisała.

Katarzyna Zielińska podsumowała protest w kilku słowach: "Smutny dzień. Pustka". Z kolei Anna Dereszowska zauważyła, że nie można zostać obojętnym.

"Dziś większość Naszych ulubionych portali informacyjnych, źródeł naszej wiedzy na temat tego co dzieje się w Polsce i na świecie, wygląda właśnie TAK. Dziś to tylko protest, próba zwrócenia naszej uwagi na niebezpieczeństwo tego, jak może wyglądać nasza rzeczywistość, jeśli rząd przeforsuje zaproponowane zmiany dotyczące dodatkowych opłat, jakie będą musiały ponosić prywatne media. Dziś Polska robi krok w stronę państw, w których wolność prasy jest najbardziej ograniczona (Korea Północna, Turkmenistan, Erytrea, Chiny, Kuba, Arabia Saudyjska, Dżibuti, Iran, Syria, Wietnam). Dziś nie możemy pozostać obojętni".

10 lutego niemal cały polski internet spowijał slogan "media bez wyboru" oraz inne hasła wsparcia dla protestu mediów. Wszystkich komentarzy nie sposób przytoczyć, jednak wyłania się z nich obraz niezadowolenie z tej sytuacji i niezgody na działania polskich władz.

Sonda Radia ZET

RadioZET.pl/AS

####default####