Była gwiazdą "Żon Hollywood", teraz opiekuje się chorym mężem. "Jest w domu 24 na dobę"
Eva Halina Rich była gwiazdą "Żon Hollywood", teraz opiekuje się chorym mężem, który z powodu udaru wymaga nieustannej troski. Celebrytka nie umie powstrzymać łez. "Jest w domu 24 na dobę".
Eva Halina Rich była jedną z kilku bohaterek programu "Żony Hollywood", który przez pewien czas cieszył się w Polsce bardzo dużą popularnością. Losy bogatych kobiet, śniących swój "amerykański sen" wzbudzały takie zaciekawienie, że tytułowe "żony" często gościły na łamach kolorowych magazynów, a one same nie raz były zapraszane do polskich "śniadaniówek". O życiu, takim jak ich, marzyły tysiące telewidzów.
Teraz do " Dzień dobry TVN" zaproszona została Eva Halina Rich - modelka, aktora i malarka polskiego pochodzenia, która w 1985 roku wzięła udział w konkursie Miss Polonia. Jako modelka występowała w wielu krajach, często brała udział w akcjach u boku znanych osób. Potem zamieszkała w USA i tam wyszła za mąż. Został nim aktor Christopher Rich, z którym odczekali się bliźniąt. Wtedy też Eva zrezygnowała z modelingu i aktorstwa, oddając się rodzinie. W "Żonach Hollywood" dała się poznać właśnie jako przykładna żona, mama i pani domu.
Zobacz także: Filip Chajzer chwali się metamorfozą. "Żałuję, że wziąłem się za siebie dopiero po 30-tce" [FOTO]
Eva Halina Rich opowiada o chorobie męża
Niestety, sielankę przerwała choroba męża. O całej sytuacji była modelka opowiedziała w TVN. Nie kryjąc łez, zdradziła, że mąż wymaga stałej opieki, co w dobie pandemii koronawirusa nie jest łatwe.
"Dużo się zmieniło. Przede wszystkim mój mąż zachorował, więc wiele się zmieniło pod tym względem. Chris miał udar. Jest chory, więc jest w domu 24 godziny na dobę. Ja muszę wszystko robić, lewa strona jest bezwładna prawie, mentalnie też nie jest tak, jak było. Jestem praktycznie sama i muszę się jeszcze nim opiekować, więc to nie jest takie proste, ale jakoś sobie daję radę i życie jest, jakie jest" - powiedziała wyraźnie poruszona.
Jednak "Żona Hollywood" wie o tym, że jej sytuacja wcale nie jest najgorsza i nie ma zamiaru się użalać.
"Ludzie mają gorzej, więc nie można się nad sobą użalać. W takich chwilach człowiek zaczyna myśleć o życiu, o tym, co jest ważne, co i jak długo" - wyznała.
RadioZET.pl/AS