Edyta Górniak wyciąga rękę do Dody. Reakcja Rabczewskiej daje do myślenia
Edyta Górniak wyznała niedawno, że wybaczyła swojemu byłemu mężowi. Okazuje się, że pandemia pozwoliła jej przemyśleć także i inne sprawy. Teraz diwa wyciąga rękę do Dody. Jednak reakcja Rabczewskiej daje do myślenia.
Edyta Górniak ujawniła w niedawnym wywiadzie, że półtora roku pandemii, kiedy to przez długi czas byliśmy ograniczeni niemal do kontaktów wirtualnych czy telefonicznych, dało jej wiele czasu do przemyślenia pewnych rzeczy, a także wybaczenia sobie i innym. W rozmowie z dziennikarzem "Super Expressu" diwa przyznała, że gdyby spotkała teraz Dariusza Krupę, swojego byłego męża, który sprowadził na nią wiele przykrości, bez wahania podałaby mu rękę. Okazuje się, że Górniak miała czas na przemyślenia dotyczące nie tylko eksmęża, ale także osób z branży - w tym Doroty Rabczewskiej, z którą Górniak od wielu lat nie jest w dobrych układach.
Zobacz także: Edyta Górniak po 11 latach od rozwodu z Krupą podjęła bardzo ważną decyzję
Edyta Górniak wyciąga rękę do Dody. Chce się pogodzić?
Historia konfliktu pomiędzy Górniak i Dodą, sięga czasów, w których Rabczewska pojawiła się na polskiej scenie muzycznej. Jak przyznawała w wywiadach, Edyta od początku robiła wszystko, żeby młodszą koleżankę ośmieszyć i zdyskredytować. "Od samego początku Edyta dyskredytowała mnie, śmiała się ze mnie, przezywała Doda-krowa, Doda-dorożka. To było idiotyczne w takim wieku. Mogłaby być moją matką" - stwierdziła Doda w jednym z wywiadów, nie szczędząc uszczypliwych docinków w stronę Górniak. Potem, kiedy Doda zaprosiła Edytę do udziału w wielkim koncercie "Artyści przeciw nienawiści", Górniak odmówiła, tłumacząc to faktem, że Doda jest nieżyczliwa wobec wielu osób w branży i z tej cechy jest bardzo znana.
Teraz Górniak stwierdziła, że po tym, jak dowiedziała się o kolejnym rozwodzie Dody, obudziły się w niej życzliwsze uczucia w stosunku do młodszej koleżanki. "Przytulam ją" - powiedziała "Super Expressowi".
"Wiecie, to jest trochę tak, że każdy, kto przeszedł rozwód, wie, że to jest bardzo ciężki kamień. Ten ostatni czas zweryfikował bardzo wiele relacji i gdy usłyszałam, że ją też spotkał proces rozpadu rodziny, to to jest po prostu bardzo przykre. Tak po człowieczemu napisałam ten komentarz na Instagramie. Nawet nie u niej, bo ja nie widzę jej konta. Ona chyba mnie zablokowała kiedyś. Albo ja ją. No, nie ma znaczenia. To nie o to chodzi. Chodzi o to, że dzisiaj musimy się wspierać. To jest ostatni moment na człowieczeństwo" - wyjaśniła Górniak.
"Super Express" poprosił Dodę o komentarz do tych słów. Reakcja piosenkarki daje do myślenia: "Niech mnie odblokuje na Instagramie, żebym mogła podziękować jej za wsparcie osobiście, a nie na łamach gazety" - powiedziała Rabczewska. Czy to oznacza, że jest gotowa na pojednanie? A może przeciwnie, ma ochotę powiedzieć Górniak szczerze, co o tym myśli?