Dorota Chotecka komentuje słowa Adama Niedzielskiego o odpracowaniu szczepionki. "To żenujące"
Dorota Chotecka po raz kolejny stanęła w obronie Radosława Pazury, który został zaszczepiony poza kolejnością. Tym razem Chotecka skomentowała słowa ministra Adama Niedzielskiego. Ten zasugerował, aby zaszczepione gwiazdy pomogły, pracując jako wolontariusze w przychodniach. Zdaniem aktorki słowa Niedzielskiego są żenujące. Jak stwierdziła, jej mąż chętnie pomoże potrzebującym, lecz bez zmuszania.
Dorota Chotecka w rozmowie z Plejadą skomentowała słowa Ministra Zdrowia, Adama Niedzielskiego, które padły na poniedziałkowej konferencji prasowej. Niedzielski zasugerował, że zaszczepione przeciwko koronawirusowi gwiazdy, mogą odpracować przyjętą poza kolejnością szczepionkę, pomagając jako wolontariusze w przychodniach.
Zobacz też: Fundacja Jandy dostaje telefony z pogróżkami. "Grożą podpaleniem teatru"
Dorota Chotecka stanęła w obronie męża - Radosława Pazury. Komentuje słowa Adama Niedzielskiego
"Myślę, że pewnym odpracowaniem niesłusznie przyjętego przywileju bycia zaszczepionym w pierwszej kolejności byłaby praca w charakterze wolontariusza w przychodniach bądź miejscach, w których można pomóc walczyć z COVID-19, bo teraz będziecie państwo już na zachorowania odporni. Odwołuję się od państwa sumienia, odwagi cywilnej, by dać przykład innym i na zasadzie wolontariatu pokazać, że to szczepienie było wykonywane w dobrej wierze" - mówił Adam Niedzielski na konferencji prasowej.
Słowa polityka nie spodobały się Dorocie Choteckiej. Aktorka dość ostro zareagowała na tę wypowiedź.
"Nie ma żadnego problemu, żeby mój mąż pracował i pomagał chorym. Myślę, że pan minister nie musi go do tego przymuszać, bo on brał udział w wielu akcjach charytatywnych i pracuje na stałe z bezdomnymi" - wyjaśnia Dorota Chotecka w rozmowie z Plejadą.
Zdaniem aktorki nie może być tak, że minister ma zmuszać gwiazdy do opracowania szczepionek.
"To jest żenujące, co pan minister opowiada. Nie ma problemu, żeby mój mąż stawił się jako pierwszy na wolontariacie. Natomiast nie może być tak, że pan minister będzie go zmuszał do tego typu inicjatywy" - mówi aktorka.
Chotecka dodała też, że to od jej męża zależy, czy zgłosi się na wolontariat.
"Mój mąż musi poczuć sam, czy chce to zrobić i czy czuje się na tyle winny. Podejrzewam, że nie czuje się winny i jeżeli chodzi o to, to na pewno się nie zgłosi. Na pewno nie dlatego, że pan minister będzie wymuszał, będzie karał albo winił go za coś, czemu nie jest winny" - powiedziała w rozmowie z Plejadą.
Aktorka po raz kolejny zaznaczyła, że jeśli trzeba będzie pomóc potrzebującym, jej mąż na pewno to uczyni.
"Jeżeli będzie taka sytuacja, że medykom, naszym kolegom lekarzom, przyjaciołom trzeba będzie pomóc, a ponieważ on jest zaszczepiony, a inni nie stanie na pierwszej linii frontu - na bank" - skomentowała.
RadioZet.pl/ Plejada.pl