Doda pokazała zdjęcie. To Rabczewska czy Brigitte Bardot? "Pogubiłam się. To ona czy Ty"
Doda podzieliła się z fanami wpisem, w którym cytuje wypowiedź Brigitte Bardot. Dodała do tego zdjęcie i wprawiła tym fanów w zakłopotanie. Zaczęli zastanawiać się czy to ona, czy słynna BB.
Dorota Rabczewska to jedna z barwniejszych postaci polskiego show-biznesu. Nie stroni od krzykliwych, bardzo odważnych strojów, jest bezkompromisowa i otwarcie mówi, co myśli. Choć wiele osób ją krytykuje, ona ma jednak całą rzeszę wiernych fanów, z którymi chętnie dzieli się swoimi życiem prywatnym oraz przemyśleniami dotyczącymi życia. Właśnie opublikowała w sieci sentencję Brigitte Bardot, do której dodała zdjęcie. Fani wpadli w konsternację, nie mogąc poznać, kto jest na zdjęciu.
Zobacz także: Doda zagra na imprezie sylwestrowej? Dostała propozycję od jednej ze stacji
Dorota Rabczewska wygląda jak Brigitte Bardot
Podobieństwo piosenkarki i słynnej aktorki jest na tyle wyraźne, że internauci wdali się w dyskusję. Jedni są przekonani, że to słynna BB, inni - że to Doda. Ci drudzy jednak zauważają, że podobieństwo jest na tym ujęciu łudzące. "Myślałam przez moment, że to Twoje zdjęcia", "Pogubiłam się. To ona czy Ty", "Ale jesteś do niej podobna! Widzisz to?" - pyta nieświadoma fanką. A Doda na to z rozbrajają szczerością odpowiada: "nie". Ale to oczywiście ona, najpewniej taki efekt uzyskała dzięki aplikacji do przerabiania zdjęć.
"Świetny cytat! Czasem kobieta kobiecie wilkiem... wystarczy zobaczyć komentarze, jakie tu się sypia, gdy Doda mówi wprost, że nie chce być matka" - komentuje jedna z internautek, zwracając uwagę na to, co Rabczewska miała do przekazania.
Jednak nie wszyscy byli dla Dody mili. Jedna z komentujących znalazła okazje do tego, by wytknąć Dorocie jej operacje plastyczne i korzystanie z medycyny estetycznej.
"Można było się obejść bez plastików, pompowanych ust, cycków, botoksów, kwasów i wyglądać obłędnie" - napisała i doczekała się ciętej riposty ze strony piosenkarki. "Idealnie potwierdzasz powyższe słowa".
RadioZET.pl/AS