Obserwuj w Google News

Doda dostaje groźby śmierci. Powód szokuje

2 min. czytania
08.11.2022 17:57
Zareaguj Reakcja

Doda zdobyła się na odważne wyznanie w mediach społecznościowych. Piosenkarka w opublikowanym Instastory oświadczyła, że po emisji programu „Doda. 12 kroków do miłości” otrzymuje wiele nieprzyjemnych wiadomości, a także gróźb śmierci. Powód jest iście absurdalny.

Doda
fot. screen Instagram dodaqueen

Doda w programie „Doda. 12 kroków do miłości” odbyła kilkanaście randek i, w zamyśle show, miała w finale wybrać „tego jedynego”. Ostatecznie nie wybrała żadnego z panów, których mogliśmy oglądać na ekranie – zakochała się w kompletnie kimś innym. Fani podejrzewają, że chodzi o Dariusza Pachuta, byłego Doroty Gardias.

Po finale show na Dodę wylała się fala krytyki – zarzucano jej, że poszła do telewizji tylko po to, aby podbić sprzedaż swojej płyty. Inni dopatrywali się ustawek i jedynie chęci zarobku dodatkowych pieniędzy. Doda tłumaczyła, że udział był pewną formą autoterapii. Z czasem negatywne komentarze przybrały na sile i pojawiły się nawet groźby śmierci.

Zobacz także:  Doda zdradza, dlaczego przerwała wywiad u Wojewódzkiego: „Dałam złapać się w pułapkę”

Doda dostaje groźby śmierci

Doda opublikowała Instastory, w którym podsumowała swój udział w programie. Zdradziła, którzy z panów, z którymi chodziła na randki, są już zajęci. Kobiety są ponoć bardzo zainteresowane uczestnikami, jednak Daniel i Jarek znaleźli już swoje drugie połówki.

Niestety, Doda wyjawiła także, że dostaje masę wiadomości, które są skandaliczne i obrzydliwe. Niektórzy są wręcz oburzeni, że nie wybrała żadnego z uczestników programu. Nienawiść wobec piosenkarki sięgnęła zenitu.

- Życzenie mi śmierci i nowotworu. Jest to przerażające, w jaki sposób takie prymitywne, wręcz zwierzęce odruchy wywołuje reality show w ludziach. [...] No i życzenie chorób nowotworowych moim rodzicom. Za to, że śmiałam się zakochać w kimś po programie i jest to ktoś inny niż uczestnik tego reality – relacjonowała Doda.

Redakcja poleca

Gwiazda nie sądziła, że jej udział w „Doda. 12 kroków do miłości” wywoła takie reakcje wśród publiki. Była przekonana, że da widzom nieco rozrywki, a także lekcji dzięki udziałowi psychologa.

- No ja chyba nie zdawałam sobie sprawy, jakie niezdrowe emocje to będzie wywoływać. Sądziłam, że ten program wszyscy potraktują jako rozrywkowy i uczący, że te rozmowy z psychologiem dadzą dużo lekcji widzom. Jakby to było od samego początku jasno powiedziane, że to nie jest program matrymonialny – mówiła Doda.

Sonda Radia ZET
Gwiazdy, które doświadczyły przemocy
7 Zobacz galerię
fot. EAST NEWS
####default####