Courtney Love żegna Harry'ego Branta. "To był dla mnie zaszczyt znać cię"
Courtney Love bardzo przeżyła śmierć 24-letniego Harry'ego Branta, który przedawkował leki na receptę. Wdowa po Kurcie Cobainie podkreśliła, że 24-latek był dla niej jak syn. W poruszającym wpisie Courtney na Instagramie nie zabrakło pięknych słów.
Courtney Love w instagramowym wpisie odniosła się do śmierci 24-letniego Harry'ego Branta. Syn supermodelki Stephanie Seymour przedawkował leki na receptę. Wdowa po Kurcie Cobainie dość emocjonalnie zareagowała na śmierć Harry'ego. Podkreśliła, że był dla niej jak syn.
Zobacz też: Harry Brant nie żyje. Syn modelki Stephanie Seymour miał 24 lata
Courtney Love żegna Harry'ego Branta. Opublikowała emocjonalny wpis
"Moje serce jest złamane. Harry, moja miłości, byłeś zbyt dobry dla tego świata. Jedyne dziecko, poza moją Frances Bean, które tak bardzo kochałam" - pisze Courtney.
Wdowa po Cobainie dodała też, że Harry i Kurt byli do siebie bardzo podobni.
"Wiem, że mój Kurt, inny chłopak tak bardzo podobny do ciebie, tak empatyczny, zbyt piękny, żeby tu być długo, który widział piękno nawet w najbrzydszym, będzie przy tobie. Jestem prawie pewna, że zaprosi cię do wspólnego obiadu na szczycie góry. Jestem pewna, że pokażesz mu, jak zamawiać z karty dań po francusku. Dziękuję za to, że się urodziłeś. To był dla mnie zaszczyt, znać cię. Byłeś taki piękny" - napisała Courtney.
24-letni Harry Brant zmarł na kilka dni przed kolejnym odwykiem. O śmierci Harry'ego poinformowali jego rodzice: Stephanie Seymour i Peter Brant, którzy przesłali oświadczenie do magazynu The Post.
"Z ogromnym smutkiem musimy was poinformować, że nasz ukochany syn Harry Brant przegrał swoją walkę z nałogiem i umarł na skutek przypadkowego przedawkowania leków na receptę. Nasze serca są rozbite na miliony kawałków. Nigdy się nie pogodzimy z tym, że życie Harry'ego zostało tak brutalnie ukrócone przez tę straszliwą chorobę. Prosimy, abyście uszanowali prywatność naszej rodziny, kiedy będziemy opłakiwać utratę naszego pięknego chłopca" - pisali zdruzgotani rodzice.
RadioZet.pl