Cichopek i Kurzajewski już mają przezwisko. Tak nazywają ich widzowie. Uroczo?
Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski oficjalnie są parą od niedawna, ale fani już wymyślili, jak określić ich związek jednym słowem. Spodoba im się?
Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski są oficjalnie parą już od kilku tygodni i zdaje się, że pierwsze zamieszanie wokół nich minęło. Choć nadal prowadzący „Pytanie na śniadanie” spotykają się z mocną krytyką – zarzuca się im obłudę i to, że przez długi czas żyli w kłamstwie, by potem ujawnić prawdę podczas podróży do Jerozolimy – to jednak wśród widzów i fanów daje się wyczuć pewne „zmęczenie” tematem.
Zobacz także: Prokop ujawnia brutalną prawdę o show-biznesie. Towarzyszy mu Wellman
Cichopek i Kurzajewski już mają przezwisko: Kurzopek. Uroczo?
Jak wcześniej oceniali specjaliści od wizerunku, w tego typu kontrowersyjnych sytuacjach zazwyczaj tymi, którzy najwięcej zyskują, są właśnie osoby początkowo najmocniej krytykowane. Istotne jest, w jaki sposób bohaterowie „afery” się zachowują, a zdaje się, że Cichopek i Kurzajewski robią, co mogą, by wyjść z sytuacji „z twarzą”. Zdaje się więc, że fani powoli zapominają, a pewnym wyrazem sympatii, świadczącym o publicznej akceptacji dla związku gwiazd TVP, jest określenie, które powstało na tę parę.
Podobnie jak Ben Aflleck i Jennifer Lopez, na których mówi się pieszczotliwie „Bennifer”, a także Brad Pitt i Angelina Jolie, na których przed ich rozwodem wołano „Brangelina”, również Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski doczekali się swojej uroczej nazwy. Język polski może nie jest tak plastyczny w tym przypadku i trudno stwierdzić, czy określenie „Kurzopki” spodoba się zakochanym z „Pytania na śniadanie”, ale mamy wrażenie, że się ono już całkiem nieźle przyjęło zarówno w mediach, jak i na portalach społecznościowych.
Jak Wam się podoba?