Obserwuj w Google News

Britney Spears walczy z ojcem w sądzie. Wyciekły zeznania artystki. "Byłam faszerowana litem"

3 min. czytania
24.06.2021 11:46
Zareaguj Reakcja

Britney Spears po latach ubezwłasnowolnienia wreszcie rozpoczęła sądową walkę z ojcem. Na niedawnej rozprawie złożyła wyczerpujące zeznania, które wyciekły do sieci. Słowa gwiazdy szokują.

Britney Spears
fot. AP/Associated Press/East News

Britney Spears była u szczytu kariery, kiedy nadeszło załamanie nerwowe, którego konsekwencją było ubezwłasnowolnienie artystki. Kuratelę nad nią sprawować zaczął jej ojciec - Jamie Spears. Mężczyzna od 13 lat decyduje o każdym aspekcie, związanym nie tylko z karierą słynnej córki, ale również jej życiem prywatnym. Przede wszystkim, zarządza także jej olbrzymim majątkiem. Już od dawna Britney zwracała uwagę, że jest tyranizowana przez ojca, który kontroluje całe jej życie. Chciała też, by pieczę sprawowała nad nią jej menedżerka. Kobiety zarzucają Spearsowi, że od początku kariery Britney zależało mu przede wszystkim na jej pieniądzach.

Dramatyczna historia piosenkarki poruszyła jej fanów do tego stopnia, że ukształtował się ruch "Uwolnić Britney". Niedawno, po premierze głośnego filmu "Framing Britney Spears" rozgorzała też dyskusja o zasadność amerykańskich przepisów prawnych, które w sytuacji osób takich, jak właśnie Britney, nie działają korzystnie. Do niedawna osoby ubezwłasnowolnione nie miały szansy na zmianę kuratora nawet jeśli osoba, która stanowi nad nimi pieczę, nie działa w ich interesie. Jeden z senatorów, poruszony losem artystki, zaproponował zmiany w prawie, które zostały przegłosowane i otworzyły drogę do przełomu w życiu gwiazdy pop.

Zobacz także: Agnieszka Włodarczyk podpadła internautom. "Nie biorę na klatę wszystkich oszczerstw"

Britney Spears zeznaje w sądzie. Wyciekły szokujące słowa artystki

23 czerwca odbyła się rozprawa, w której Britney Spears złożyła obszerne zeznania. Gwiazda mówiła nieprzerwanie przez 24 minut, ujawniając wiele szokujących szczegółów ze swojego życia. Podkreśliła, że chce już odzyskać swoje życie. Jak zauważyła, prawnik zataił przed nią, że może wystąpić o zmianę kuratora.

"Kuratela robi mi o wiele więcej krzywdy niż dobra. Nie wiedziałam, że mogę złożyć petycję o zakończenie kurateli. Mój prawnik informował mnie, że nie mogę nikomu publicznie dać znać, co mi robiono. Nie powinnam być pod kuratelą. Jeśli mogę pracować i zarabiać na siebie i innych – to nie ma sensu. Prawo musi się zmienić" - powiedziała gwiazda. Przekonuje, że kuratela jest nadużyciem, a ona nie może tak żyć pełnią życia.

"Czuję, że wszyscy zwrócili się przeciwko mnie. Czuję się tyranizowana, opuszczona i samotna. Boję się ludzi. Nie ufam ludziom przez to, co przeszłam. Nie jest w porządku zmuszać mnie do robienia czegoś, czego nie chcę robić. Nie zrobiłam nic, by zasłużyć na takie traktowanie. Naprawdę wierzę, że ta kuratela jest nadużyciem. Nie czuję się tak, jakbym mogła żyć pełnią życia" - dodała.

W kolejnych słowach gwiazda wyjawiła, że była faszerowana litem. Dodała, że myśli o powiększeniu rodziny, ale bez pozwolenia nie ma prawa nawet iść do lekarza, by usunąć wkładkę wewnatrzmaciczną.

"Ludziom, którzy mi to zrobili, nie powinno ujść to na sucho. Byłam faszerowana litem bez powodu, czułam się jakbym była pijana. Ja nawet nie piję alkoholu, a może powinnam przez to, co zrobili z moim sercem. Chcę wziąć ślub i mieć dziecko. Mam obecnie wkładkę wewnątrzmaciczną, nie pozwalają mi mieć dziecka ani pójść do lekarza, aby ją wyjąć" - powiedziała Spears.

Redakcja poleca

Gwiazda wróciła też do 2018 roku, kiedy to rozpoczęła trasę koncertową. Przyznała, że została do tego zmuszona i udawała, że czuje się dobrze.

"Skłamałam całemu światu, że jest w porządku i jestem szczęśliwa. Nie jestem szczęśliwa, nie mogę spać, mam depresję, płaczę każdego dnia. Jestem w szoku. Jestem straumatyzowana. Jestem tak wściekła, że to szalone. Nie chciałam wcześniej mówić o tym publicznie, bo myślałam, że ludzie będą się ze mnie śmiać i twierdzić, że kłamię, bo przecież jestem Britney Spears, która ma wszystko" - dodała gwiazda.

Nie zabrakło też zarzutów w stronę ojca. "Ojciec uwielbia kontrolę, jaką mu dano, żeby krzywdzić własną córkę. Pracowałam siedem dni w tygodniu, to było jak kupczenie seksem. Nie miałam karty kredytowej, gotówki ani paszportu. Wszystko, czego dziś chcę, to dostać moje pieniądze i aby się to raz na zawsze skończyło" - powiedziała. "Jamie uwielbiał kontrolę, jaką miał nade mną, na sto tysięcy procent" - stwierdziła.

####default####