Barbara Kurdej-Szatan w opałach. Co dalej z jej karierą? Menedżer zabrał głos
Barbara Kurdej-Szatan od tygodnia zmaga się z kryzysem wizerunkowym, do którego doprowadził jej mocny, emocjonalny wpis w social mediach. Aktorka, nie przebierając w słowach, oceniła działania polskiej Straży Granicznej na polsko-białoruskiej granicy. Konsekwencje, jakie dosięgnęły gwiazdę, są bardzo szerokie. Co dalej z jej karierą? Głos zabrał menedżer.
Barbara Kurdej-Szatan jest w trudnej sytuacji prywatnej i zawodowej. Po tym, jak w swoich social mediach w wulgarnym wpisie oceniła działania polskich pograniczników, spadła na nią szeroka krytyka. Choć za swoje słowa od razu przeprosiła, to jednak echa głośnego posta nadal krążą w mediach. Jedną z najważniejszych konsekwencji zawodowych, jakie wiążą się ze wpisem aktorki, jest zwolnienie jej ze wszystkich projektów Telewizji Publicznej. Aktorka, słynąca z roli Joasi w "M jak miłość", także z tego serialu wkrótce definitywnie zniknie. Ale co z innymi jej aktywnościami?
W niedawnej wypowiedzi Michał Wiśniewski ocenił słowa Kurdej-Szatan i stwierdził, że choć teraz jest "uśmiercona", to za jakiś czas z pewnością odżyje w innej telewizji i w innym serialu. Czy tak rzeczywiście będzie? Głos zabrał jej menedżer - Dominik Borkowicz.
Zobacz także: Kurdej-Szatan komentuje rozstanie Gąsiewskiej i Zdrójkowskiego: "Może się jeszcze zejdą"
Barbara Kurdej-Szatan. Co dalej z jej karierą?
W rozmowie z "Faktem" Borkowicz przyznał, że aktorka miała kilka zaplanowanych działań, ale w obecnej sytuacji nie wiadomo, jak dalej się one rozwiną i w którą stronę pójdą rozmowy z potencjalnymi zleceniodawcami gwiazdy.
"Basi jest przykro, przeprosiła za całą sytuację. Na dziś wszystko zostało wypowiedziane z każdej strony. Jest zaplanowanych kilka rzeczy na przyszłość, ale teraz ciężko określić, czy coś się będzie zmieniało i jaka będzie wola podmiotów, z którymi trwają dyskusje. Czas pokaże" - mówi menedżer.
Do tej pory w szerokiej dyskusji, dotyczącej głośnego wpisu Kurdej-Szatan, głos zabrało wiele osób ze świata show-biznesu. W obronie aktorki stanęła m.in. Anna Mucha, przekonując, że Asia jest oddana i etyczna. Co będzie dalej? "Czas pokaże" - pointuje Borkowicz.