Obserwuj w Google News

Anna Mucha rozprawia się z rowerzystami. "Gdzie masz kask? W du*ie?"

2 min. czytania
01.06.2021 07:30
Zareaguj Reakcja

Anna Mucha postanowiła zaapelować do rowerzystów o noszenie kasków. Poruszona aktorka zamieściła w sieci nagranie, w którym zapytała, czy kask powinien być obowiązkowy. Dostała mnóstwo odpowiedzi, choć raczej nie takich, jak się spodziewała.

Anna Mucha
fot. Kamil PIKLIKIEWICZ/East News

Anna Mucha jest bardzo aktywna w social mediach, gdzie porusza wiele tematów, związanych ze swoim życiem zawodowym, jak i prywatnym. Często dzieli się też przemyśleniami, dotyczącymi różnych zagadnień codzienności. W jednym z ostatnich instastories zbulwersowana aktorka zaapelowała do rowerzystów, by zakładali kaski.

Zobacz także: Monika Richardson pierwszy raz o nowej miłości. "Serce zabiło mocniej"

Anna Mucha grzmi na rowerzystów. "Gdzie masz kask?"

Nie wiadomo dokładnie, co sprawiło, że Anna Mucha doznała takiego napływu wzburzenia. Można się jednak domyślić, że sama krótką chwilę wcześniej, miała niebezpieczną sytuację z udziałem rowerzysty, lub też była świadkiem podobnego zdarzenia. Wprost z auta (zaparkowanego) nagrała wideo, w którym zapytała internautów o to, co sądzą o obowiązkowym noszeniu kasku dla wszystkich rowerzystów. Po pewnym czasie okazało się, że nakaz wprowadziłoby 75 procent osób, które w ankiecie wzięły udział. Jednak ci, którzy się temu sprzeciwiają i kasków nie noszą z premedytacją, zasypali aktorkę wiadomościami, w których przedstawiają swoje - nie zawsze przemyślane - powody jeżdżenia bez kasku na głowie.

"Chciałam otworzyć dyskusję na jeden bardzo ważny temat, który mnie osobiście szalenie dotyka, przejmuje, irytuje i wkurza. Otóż, gdzie do cholery rowerzysto wjeżdżający na ulicę, masz kask? W du*ie, za przeproszeniem? Powinieneś go mieć na głowie, ponieważ w momencie, gdy wyjeżdżasz na jakąkolwiek drogę, twój mózg może mieć znaczenie dla ciebie w przyszłości" - zaczęła wzburzona Mucha. "Bardzo proszę, żeby rowerzyści, którzy wyjeżdżają gdziekolwiek poza ogródek działkowy, nosili kaski. Jeszcze na dodatek jeżdżą w słuchawkach" - grzmi Mucha.

Po pewnym czasie podzieliła się także odpowiedziami, jakie dostała od przeciwników kasków, a następnie pokazała historię z życia, jaką opisała jej internautka. Była to opowieść ku przestrodze, w której dziecko wybrało się z tatą na rower i niepostrzeżenie, przy powolnej jeździe z dala od jakichkolwiek zagrożeń, ojciec upadł głową na chodnik. Przerażony chłopiec mówił do ojca zalanego krwią: "Tata, tylko nie umarnij".

Muchaa
fot.

Wynika z tego, że kask warto jednak nosić, nawet kiedy pozornie wydaje się, że rowerzyście nic nie zagraża. Jednak wielu internautów przekonuje, że nie ma takiego obowiązku, więc nie noszą.

"Bo jeżdżę z domu do sklepu, i to damką", "Bo nie chcę wyglądać jak idiota albo dzieciak", "Większą zmorą tych czasów są "influ" nagrywający podczas jazdy", "Bo mi gorąco", "Nie umiem w kasku jeździć", "Bo mam kwadratową głowę" - takich odpowiedzi dostała Mucha bardzo wiele.

Zgadzacie się z Anną Muchą?

Sonda Radia ZET
####default####